Zjedli smażoną wątróbkę i pili wódkę. Potem rozegrała się krwawa makabra

2020-01-24 8:14 AC
Zjedli smażoną wątróbkę i pili wódkę. Potem rozegrała się krwawa makabra
Autor: Wikimedia Commons

Stanisław B. razem z Janem S. byli sąsiadami i często wspólnie pili alkohol. Nie rzadziej niż wódka przy stole pojawiały się awantury, a jedna z nich zakończyła się zabójstwem. Prokuratura Rejonowa w Wieliczce właśnie skierowała do Sądu Okręgowego w Krakowie akt oskarżenia przeciwko Stanisławowi B.

To była noc z 5 na 6 kwietnia 2019 roku. Stanisław B. i Jan S. spotkali się w domu w podkrakowskich Śledziejowicach. Razem zjedli smażoną wątróbkę i pili wódkę. W czasie alkoholowej libacji doszło między nimi do awantury, w trakcie której oskarżony sięgnął po nóż i ugodził pokrzywdzonego w udo.

- Pokrzywdzonemu udało się wytrącić z ręki napastnika nóż, a następnie wyszedł on w kierunku własnego domu. W drodze, w wyniku upływu krwi pokrzywdzony przewrócił się. Jego ciało znaleźli nad ranem przypadkowi świadkowie, którzy wezwali pogotowie ratunkowe. Na pomoc było już jednak za późno, lekarz stwierdził zgon w wyniku wykrwawienia - informuje Janusz Hnatko z Prokuratury Okręgowej w Krakowie.

Oskarżony przyznał się do zadania ciosu nożem i przedstawił własny przebieg zdarzenia.

- Nie chciałem mu zrobić krzywdy myśmy się lubili jak bracia - powiedział Stanisław B., którego cytuje Gazeta Krakowska.

Za popełniony czyn grozi od 5 do 25 lat więzienia, a nawet dożywocie.