Jechał motorem bez dokumentów. Wpadł w ręce policji, bo się...przewrócił

2019-10-19 13:29 SCH
Policja
Autor: mat. policji

Po zapaleniu marihuany nastolatek postanowił pojeździć motocyklem bez tablicy rejestracyjnej i nie mając wymaganych uprawnień. W trakcie jazdy przewrócił się, ale jego pech polegał na tym, że jadący za nim dzielnicowy z Olecka postanowił mu... pomóc.

Upadek motocyklisty

W czwartek (17 października) ok. godz. 11:30 olecki dzielnicowy wjeżdżając na rondo na zbiegu ul. Ełckiej i Alei Zwycięstwa zauważył przed sobą motocyklistę, który stracił panowanie nad pojazdem i przewrócił się na jezdnię. Policjant natychmiast zatrzymał się, aby mu pomóc. Jak się okazało, kierowcą był 17-latek, który nie posiadał wymaganych uprawnień. Na dodatek jego pojazd nie miał tablicy rejestracyjnej. Były za to narkotyki, w kieszeni nastolatka.

Narkotyki u nastolatka

- Chłopak zachowywał się bardzo nerwowo, unikał kontaktu wzrokowego oraz próbował ukryć zawartość swoich kieszeni - mówi Justyna Sznel z Komendy Powiatowej Policji w Olecku. - W związku z tym policjant dokonał sprawdzenia odzieży 17-latka i okazało się, że posiada on przy sobie torebki strunowe oraz słoik z suszem roślinnym.

17-latek trafił do szpitala

W związku z tym, że pojazd nie posiadał tablicy rejestracyjnej oraz miał liczne usterki został odholowany na parking strzeżony. Mężczyzna zaś zastał odwieziony do szpitala, gdzie wstępne badanie wykazało w jego organizmie obecność marihuany. W związku z tym pobrano mu krew do dalszych badań.

Jaka kara dla chłopaka?

17-latek ma do zapłacenia mandaty karne za wykroczenia. Natomiast za posiadanie środków odurzających i ewentualnie za prowadzenie pojazdu pod wpływem marihuany będzie odpowiadał przed sądem.