Mazury: Wiatr wiał wtedy 170 km/h! Wichura powaliła tysiące hektarów lasów

2021-07-29 12:21
Wichura
Autor: Pixabay 4 lipca 2002 roku nad Mazurami przeszła potężna nawałnica. Wiatr wiał z prędkością nawet 170 km/h. Zdj. ilustracyjne.

To była jedna z największych katastrof pogodowych w historii regionu. Dokładnie 4 lipca przed południem, około godz. 11:40, nad Mazurami przeszedł front szkwałowy z burzami. Wiatr wiał z prędkością 170 km/h, osiągając 12 stopni w skali Beauforta. Rannych zostało 13 osób, a straty materialne były ogromne!

Zniszczone zostało 12 tys. ha Puszczy Piskiej. Nawałnica objęła obszar wokół Pisza o promieniu około 20 km. Wiatr wiał 170 km/h, osiągając siłę 12 stopni w skali Beauforta. Leśnicy określili to zdarzenie jako największą katastrofę w powojennej Polsce. Taki front szkwałowy z trąbami powietrznymi przeszedł na Mazurach 4 lipca 2002 r. Wszystko zaczęło się 4 lipca, przed południem, około godz. 11:40. Nad Mazurami przeszedł front szkwałowy z trąbami powietrznymi, który spowodował zniszczenia na znacznych obszarach Puszczy Piskiej, Kurpiowskiej i Boreckiej oraz w mniejszym zakresie na terenie Puszczy Rominckiej i Augustowskiej. Największe spustoszenie nawałnica wyrządziła w obszarze wokół Pisza, o promieniu około 20 km.

Wichura na Mazurach. 12 skali Beauforta, 170 km/h

Huraganowy wiatr o sile 12 skali Beauforta, osiągający momentami 170 km/h, spustoszył duże obszary puszczy, powodując w sumie zniszczenie 45,4 tys. ha lasów w szesnastu nadleśnictwach, co do sierpnia 2017 było największą klęską w powojennej historii polskiego leśnictwa. Tylko w gminie Pisz uszkodzonych zostało 500 budynków, a około 200 w gminie Orzysz.

Połamane drzewa zatarasowały drogi oraz linie kolejowe, a także wywracały łodzie i niszczyły drzewa. Drogi zablokowało łącznie ponad tysiąc powalonych drzew. Rannych zostało 13 osób. W powiecie piskim koszty społeczne katastrofy (bez kosztów poniesionych przez wojsko, straż pożarną, policję, bez strat poniesionych przez Lasy Państwowe i energetykę) zostały oszacowane na około 12,5 mln złotych.

Wichura na Mazurach pochłonęła miliony złotych

Nadleśnictwa musiały przeznaczyć w latach 2002-2004 aż 120 milionów złotych na likwidację skutków nawałnicy. Chodzi m.in. o pozyskanie drewna, czyszczenie powierzchni i remonty dróg.

Dwa miesiące po niszczycielskich nawałnicach na Mazurach, wstępnie oszacowano, że do całkowitego odnowienia zniszczonych lasów będzie potrzebnych ponad 130 mln sztuk sadzonek drzew. W latach 2003-2004 leśnicy odnowili 2,2 tys. ha obszarów dotkniętych klęską. W tym okresie wysadzono około 16 mln sztuk sadzonek.

"Myślałam, że to koniec świata" - przez gminę Wilków przeszła groźna nawałnica
Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE