Pani Milena straciła tysiące złotych! Loki ruszył tropem i doprowadził policję prosto pod drzwi złodzieja.

2026-06-11 9:31

To był poranek jak z kryminału. W niedzielę, 7 czerwca, około godziny 5 rano, w samym środku osiedla w Działdowie (woj. warmińsko-mazurskie) złodziej włamał się do sklepu pani Mileny Gołąbiewskiej. Rozpruł roletę antywłamaniową, wybił okno, poranił się i zostawił po sobie krew. Hałas musiał być ogromny. A jednak nikt nie zadzwonił na policję. Przejeżdżały samochody, wokół były bloki, ludzie mieszkali tuż obok. I nic. Cisza.

  • Zuchwały włamywacz w kilkanaście minut zdewastował sklep, ukradł towar i gotówkę - straty to ponad 44 tys. zł.
  • Policja błyskawicznie ujęła sprawcę dzięki czworonożnemu bohaterowi – owczarkowi Loki.
  • Pies doprowadził mundurowych prosto pod drzwi zaskoczonego rabusia.

Bezczelny złodziej zdemolował sklep

Włamywacz działał około kilkunastu minut. W tym czasie zdemolował sklep, splądrował półki i wyniósł papierosy, alkohol oraz gotówkę z utargu. Część łupu zapakował do toreb, wyrzucił przed sklep, wziął pod ręce i poszedł, jakby wracał ze zwykłych zakupów. Jedną torbę porzucił, bo najwyraźniej nie miał już siły jej nieść. Straty oszacowano na ponad 44 tysiące złotych. Do tego doszedł kolejny cios: sklep musiał być zamknięty przez cały dzień, co oznaczało następne straty dla właścicieli.

Pies wskazał policjantom drogę do swojego domu. Zaskakująca historia w Gołdapi

Loki doprowadził policjantów do drzwi rabusia

Przełom nastąpił, gdy do akcji wkroczył Loki, 2,5-letni owczarek belgijski z Komendy Miejskiej Policji w Olsztynie. Razem ze swoim przewodnikiem, sierżantem Albertem Kajdzikiem, przyjechał do Działdowa i błyskawicznie podjął trop. Prowadził policjantów ulicami miasta jak po sznurku, aż zatrzymał się przy jednej z posesji. Za tymi drzwiami był 37-letni podejrzany.Mężczyzna był kompletnie zaskoczony... i pijany. Skradzionym alkoholem świętował „udany” rabunek. Radość nie trwała długo. Policjanci zatrzymali go i przewieźli do celi. Usłyszał zarzut kradzieży z włamaniem. Złodziejowi grozi 10 lat więzienia!

Pani Milena świętuje

Funkcjonariusze odzyskali część łupu. Po oględzinach skradzione rzeczy mają wrócić do właścicielki. Pani Milena nie kryje rozgoryczenia z powodu obojętności ludzi, ale mocno podkreśla, że policja stanęła na wysokości zadania.

- Bardzo dziękuję policjantom za profesjonalną akcję i tak szybkie zatrzymanie złodzieja - mówi Milena Gołębiewska (35 l.), sprzedawczyni obrabowanego sklepu.

Mieszkańcy osiedla teraz wspierają sklep. Przychodzą na zakupy, żeby właściciele mogli odrobić choć część strat. A Loki? Ten zrobił swoje. Podjął trop i doprowadził policjantów dokładnie tam, gdzie trzeba: prosto pod drzwi rabusia. 

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki