- Zuchwały włamywacz w kilkanaście minut zdewastował sklep, ukradł towar i gotówkę - straty to ponad 44 tys. zł.
- Policja błyskawicznie ujęła sprawcę dzięki czworonożnemu bohaterowi – owczarkowi Loki.
- Pies doprowadził mundurowych prosto pod drzwi zaskoczonego rabusia.
Bezczelny złodziej zdemolował sklep
Włamywacz działał około kilkunastu minut. W tym czasie zdemolował sklep, splądrował półki i wyniósł papierosy, alkohol oraz gotówkę z utargu. Część łupu zapakował do toreb, wyrzucił przed sklep, wziął pod ręce i poszedł, jakby wracał ze zwykłych zakupów. Jedną torbę porzucił, bo najwyraźniej nie miał już siły jej nieść. Straty oszacowano na ponad 44 tysiące złotych. Do tego doszedł kolejny cios: sklep musiał być zamknięty przez cały dzień, co oznaczało następne straty dla właścicieli.
Polecany artykuł:
Loki doprowadził policjantów do drzwi rabusia
Przełom nastąpił, gdy do akcji wkroczył Loki, 2,5-letni owczarek belgijski z Komendy Miejskiej Policji w Olsztynie. Razem ze swoim przewodnikiem, sierżantem Albertem Kajdzikiem, przyjechał do Działdowa i błyskawicznie podjął trop. Prowadził policjantów ulicami miasta jak po sznurku, aż zatrzymał się przy jednej z posesji. Za tymi drzwiami był 37-letni podejrzany.Mężczyzna był kompletnie zaskoczony... i pijany. Skradzionym alkoholem świętował „udany” rabunek. Radość nie trwała długo. Policjanci zatrzymali go i przewieźli do celi. Usłyszał zarzut kradzieży z włamaniem. Złodziejowi grozi 10 lat więzienia!
Pani Milena świętuje
Funkcjonariusze odzyskali część łupu. Po oględzinach skradzione rzeczy mają wrócić do właścicielki. Pani Milena nie kryje rozgoryczenia z powodu obojętności ludzi, ale mocno podkreśla, że policja stanęła na wysokości zadania.
- Bardzo dziękuję policjantom za profesjonalną akcję i tak szybkie zatrzymanie złodzieja - mówi Milena Gołębiewska (35 l.), sprzedawczyni obrabowanego sklepu.
Mieszkańcy osiedla teraz wspierają sklep. Przychodzą na zakupy, żeby właściciele mogli odrobić choć część strat. A Loki? Ten zrobił swoje. Podjął trop i doprowadził policjantów dokładnie tam, gdzie trzeba: prosto pod drzwi rabusia.