Rozogi: "Policjant roku" obrabował bank. Kumplom po fachu wymykał się przez miesiąc [ZDJĘCIA]

Policjant roku obrabował bank
Autor: PAWEŁ KICOWSKI SUPER EXPRESS 43-letni policjant Marcin M. w Rozogach napadł z bronią w ręku na bank i obrabował go z pokaźnej gotówki.

To historia upadku Marcina M., który ze stróża prawa przepoczwarzył się w przestępcę. Był wieloletnim funkcjonariuszem. Człowiek z tytułem "policjanta roku" finalnie trafił za kraty do aresztu. Trudno w to uwierzyć, ale na początku marca, 43-letni policjant napadł z bronią w ręku na bank i go obrabował z pokaźnej gotówki. Teraz dopadli go policjanci z prawdziwym powołaniem. Zaskoczenie mundurowych przebił jedynie narastający wstyd. Historia o "czarnej owcy" w warmińsko-mazurskiej policji mocno uwiera zarówno władze, jak i zwykłych funkcjonariuszy.

Każdy z policjantów powinien mieć wryte w pamięć słowa przysięgi: „Wykonując powierzone mi zadania, ślubuję pilnie przestrzegać prawa”. Marcin M., policjant z Pisza (woj. warmińsko-mazurskie), najwyraźniej nie potraktował swych powinności poważnie. Trafił w szeregi tych, których miał ścigać.

Niegdysiejszy „policjant roku”, wybrany w plebiscycie lokalnej gazety, na początku marca w kominiarce na głowie i z pistoletem w ręku wszedł do placówki bankowej w Rozogach. Sterroryzował kasjerki. Jego łupem padło około 80 tys. zł. Prawdziwe życie napisało historię, która byłaby idealnym scenariuszem filmu sensacyjnego z udziałem gwiazd Hollywood.

Być może Marcin M. liczył na to, że znajomość policyjnych metod śledczych pomoże mu w uniknięciu odpowiedzialności. Nic z tego. Jego tropem ruszyli koledzy po fachu. Przeglądali zapisy monitoringu, zbierali ślady. Ich wysiłek nie poszedł na marne. Marcin M. został zatrzymany.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Myśleliśmy, że to możliwe tylko w filmie. Policjant z Pisza z bronią napadł na bank! Kumple w końcu go dopadli

Zdumieniu nie było końca, gdy okazało się, że jest czynnym policjantem, pracującym w komendzie powiatowej w Piszu. – Prokurator przedstawił mu zarzut rozboju z bronią palną, za który grozi mu 12 lat więzienia – mówi Krzysztof Stodolny z Prokuratury Okręgowej w Olsztynie.

Niestety, śledczy nie chcą zdradzać ani tego, czy funkcjonariusz przyznał się do winy, ani też co nim kierowało, gdy wchodził do banku z pistoletem. Marcin M. został aresztowany na trzy miesiące.

Występek wprawił mundurowych w zakłopotanie. – Trud służby i uczciwość ponad 3600 policjantów w garnizonie zostały podane w wątpliwość przez zachowanie jednej osoby – przyznaje komendant wojewódzki policji w Olsztynie Tomasz Klimek.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Napad na kantor w Olsztynie. Ukradli ponad 2 miliony złotych! Były policjant obmyślił "napad doskonały"

Express Biedrzyckiej - Dariusz Joński: Dworczyk powinien zająć się wyłącznie szczepieniami, a nie polityką
Komentarze
Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE