- Anita i jej 7-letni synek zginęli w Egipcie. Kierowca dostał „zawiasy”.
- Bus dachował, zginęły trzy osoby. Kierowca uniknie więzienia.
- Egipski sąd wydał wyrok, ale polska prokuratura wciąż czeka na akta sprawy.
Matka i syn zginęli podczas wakacji w Egipcie
29 lipca 2025 roku turyści wracali z wycieczki fakultatywnej w rejonie Marsa Alam. Polscy śledczy podejrzewają, że kierowca przekroczył prędkość i nie dostosował jazdy do warunków. Stracił panowanie nad busem. Pojazd wypadł z drogi i wielokrotnie dachował. Zginęli Anita, jej siedmioletni syn oraz jeden Egipcjanin. Mąż lekarki, pan Rafał, w jednej chwili stracił cały swój świat.
„Kochana Anitko, byłaś dla mnie wszystkim”
Podczas pogrzebu w Olsztynie zrozpaczony mąż i ojciec mówił: „Kochana Anitko, byłaś dla mnie wszystkim”. Tłumy żegnały lekarkę, która pomagała przychodzić na świat dzieciom i opiekowała się mieszkankami powiatu.
Najpierw uniewinnienie. Potem „zawiasy”!
Jak przekazał Daniel Brodowski z Prokuratury Okręgowej w Olsztynie, Ali M. został w listopadzie 2025 roku uniewinniony. Prokuratura się odwołała. W styczniu 2026 roku zapadł wyrok sześciu miesięcy więzienia. Po kolejnym zaskarżeniu, w marcu, sąd ostatecznie orzekł pół roku pozbawienia wolności w zawieszeniu na trzy lata. Wyrok jest prawomocny. Kierowca nie musi więc teraz trafić do celi.
Kuriozalnie śmieszny wyrok
To porównanie brzmi niewiarygodnie, ale wynika z egipskiego prawa. Zgodnie z ustawą nr 63 z 1976 roku picie alkoholu w niedozwolonym miejscu publicznym, choćby piwa na ulicy, może się skończyć karą do sześciu miesięcy więzienia - a po wypadku z trzema ofiarami śmiertelnymi kierowca usłyszał sześć miesięcy, tyle że w zawieszeniu.
Czy Ali M. nadal wozi turystów? Tego nie wiadomo. W informacji przekazanej polskim śledczym nie ma też potwierdzenia, by otrzymał zakaz prowadzenia pojazdów. Czy zatem może znów siąść za kierownicą busa pełnego wczasowiczów?
Egipt nie przesyła akt, polskie śledztwo utknęło
Od sierpnia 2025 roku polska prokuratura czeka na egipskie akta. Nie zna nawet dokładnej podstawy skazania kierowcy ani ustaleń tamtejszego sądu. Brak dokumentów doprowadził do zawieszenia śledztwa w Olsztynie.
Anita i Maciek zginęli, wracając z wakacyjnej wycieczki. Rafał wrócił bez żony i syna. Po egipskim wyroku pozostaje gorzkie pytanie: jak to możliwe, że za piwo wypite na ulicy grozi cela, a po tragedii, która zabrała trzy życia, kierowca dostał tylko „zawiasy”?