Zadźgał partnera matki. Po dokonaniu zbrodni uciekał przed policją
Do tych dramatycznych wydarzeń doszło 4 sierpnia 2022 roku w jednym z domów w Biskupcu (woj. warmińsko-mazurskie). Przemysław A. zaatakował nożem mężczyznę, który od dłuższego czasu był partnerem jego matki. Napastnik zadał mu wiele ciosów, nie pozostawiając ofierze szans na przeżycie. Po dokonaniu zabójstwa zabrał kluczyki do busa należącego do zamordowanego mężczyzny i odjechał. Następnie poruszał się skradzionym pojazdem po Biskupcu i okolicznych miejscowościach.
W nocy z 4 na 5 sierpnia 2022 roku policjanci próbowali zatrzymać Przemysława A. Mężczyzna zignorował jednak polecenia funkcjonariuszy i rozpoczął ucieczkę ulicami miasta. Podczas pościgu wielokrotnie stwarzał zagrożenie dla życia i zdrowia ścigających go policjantów, a także doprowadził do kilku kolizji. Ostatecznie funkcjonariuszom udało się go zatrzymać. Cztery lata po brutalnym zabójstwie Przemysław A. usłyszał prawomocny wyrok – 25 lat pozbawienia wolności.
25 lat więzienia za brutalne zabójstwo partnera matki. Sąd podjął ostateczną decyzję
We wtorek, 27 października 2026 roku, Sąd Apelacyjny w Białymstoku oddalił apelacje obu stron i utrzymał w całości orzeczenie sądu pierwszej instancji.
Od wyroku odwołały się zarówno obrona, jak i pełnomocnik rodziny zamordowanego mężczyzny. Obrońcy Przemysława A. domagali się przede wszystkim umorzenia postępowania ze względu na niepoczytalność oskarżonego w chwili popełnienia czynu. Wnioskowali również o uniewinnienie go od zarzutu zabójstwa lub skierowanie sprawy do ponownego rozpoznania przez sąd okręgowy. Chcieli także obniżenia zasądzonego zadośćuczynienia.
Z kolei pełnomocnik matki i siostry ofiary domagał się dla oskarżonego kary dożywotniego więzienia oraz podwyższenia zadośćuczynienia do 250 tys. zł dla każdej z kobiet. Sąd apelacyjny nie uwzględnił jednak żadnego z tych wniosków. Tym samym wyrok 25 lat więzienia stał się prawomocny.
Przemysław A. w chwili popełnienia zbrodni miał 21 lat. Według ustaleń prokuratury zaatakował nożem wieloletniego partnera swojej matki, zadając mu liczne ciosy. Mężczyzna zmarł w wyniku odniesionych obrażeń.
Najpierw uznano go za niepoczytalnego. Sąd wyjaśnił, dlaczego Przemysław A. nie dostał dożywocia
W lipcu 2024 roku Sąd Okręgowy w Olsztynie uznał Przemysława A. za niepoczytalnego i umorzył postępowanie karne, kierując go do zamkniętego zakładu psychiatrycznego. Jesienią 2025 roku sąd odwoławczy uchylił jednak to orzeczenie na podstawie nowej opinii biegłych. W ponownym procesie, w marcu 2026 roku, olsztyński sąd skazał mężczyznę na 25 lat więzienia i zobowiązał go do zapłaty po 100 tys. zł zadośćuczynienia matce i siostrze ofiary. Sąd Apelacyjny w Białymstoku podtrzymał ten wyrok, uznając również za prawidłowe ustalenia dotyczące poczytalności sprawcy.
- Nie zaszły okoliczności, które by uzasadniały przyjęcie działania (...) w stanie niepoczytalności. Mimo iż (oskarżony) znajdował się pod wpływem środków odurzających i alkoholu, to mógł swoje zachowanie i jego skutki przewidzieć i przewidywał - mówił sędzia Tomasz Uściłko, uzasadniając wyrok sądu apelacyjnego.
Sąd podzielił także stanowisko prokuratury, że Przemysław A. działał z bezpośrednim zamiarem zabójstwa.
- Działał bez powodu, zaś pretekstem prawdopodobnie była odmowa udostępnienia mu samochodu - powiedział sędzia Uściłko.
Odnosząc się do żądania dożywocia, sąd podkreślił, że jest to kara przeznaczona dla sprawców szczególnie ciężkich zbrodni, którzy nie dają szans na resocjalizację. W przypadku Przemysława A. uznał jednak, że taka szansa istnieje.
- Oskarżony powinien otrzymać szansę na powrót do społeczeństwa jako pełnoprawny obywatel - dodał sędzia Uściłko.