Dawid zasztyletował własną matkę. Irena przyjęła mnóstwo ciosów. Horror w Namysłowie

2022-01-26 18:46
Nożownik
Autor: CC Pixabay.com / Zdjęcie ilustracyjne Dawid zasztyletował własną matkę. Irena przyjęła mnóstwo ciosów. Horror w Namysłowie

Namysłów. Na początku sierpnia 2021 roku miasto w województwie opolskim mówiło przede wszystkim o rodzinnym horrorze. Dawidowi M. zarzuca się zamordowanie własnej matki. Według ustaleń śledztwa, morderca zadał ofierze kilkanaście ciosów nożem. Polska Agencja Prasowa informuje, że prokuratura skierowała do Sądu Okręgowego w Opolu akt oskarżenia przeciwko mężczyźnie.

Wstrząsające morderstwo w Namysłowie zszokowało nie tylko mieszkańców województwa opolskiego. W ten feralny, niedzielny wieczór (8 sierpnia 2021 roku) Irena M. i Dawid M. pokłócili się, zresztą nie po raz pierwszy. Dziennikarz "Super Expressu" ustalił, że syn kobiety nie mógł zaakceptować jej związku z ojczymem. Śledztwo wykazało, że ta dwójka regularnie nadużywała alkoholu. - Mężczyzna był wzburzony, pijany i... agresywny. W pewnym momencie chwycił za nóż, doszło do szarpaniny, krzyków, w końcu zadał swojej matce kilkanaście ciosów nożem, które skutecznie odebrały jej życie - przekazał w rozmowie z naszym portalem Stanisław Bar z Prokuratury Okręgowej w Opolu. Kilka miesięcy później, prokuratura skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko Dawidowi M..

Czytaj więcej o sprawie: Namysłów. Syn zamordował matkę. Opowiedział o szczegółach

- Odgłosy dochodzące z mieszkania Ireny M. zaalarmowały sąsiadów, którzy powiadomili o tym fakcie partnera Ireny M. Gdy przybył on do mieszkania, zobaczył Dawida M. wciąż siedzącego okrakiem na swej ofierze. Po chwili na miejsce zbrodni przyjechał patrol policji i Dawid M. został zatrzymany - podaje prokurator Bar, cytowany przez PAP.

Namysłów. Akt oskarżenia przeciwko Dawidowi M.. Mężczyzna zamordował matkę

Przesłuchany w toku śledztwa w charakterze podejrzanego Dawid M. przyznał się do popełnienia zarzucanego czynu i złożył wyjaśnienia zbieżne z poczynionymi ustaleniami. Po przeprowadzonych badaniach biegli stwierdzili, że Dawid M. miał w znacznym stopniu ograniczoną zdolność rozpoznania znaczenia zarzucanego mu czynu i pokierowania swoim postępowaniem.

- Za zarzucone przestępstwo oskarżonemu grozi kara od ośmiu lat do dożywotniego pozbawienia wolności. Jak zaznacza prokuratura, z racji działania oskarżonego w warunkach ograniczonej poczytalności istnieje możliwość nadzwyczajnego złagodzenia kary. Na rozpoczęcie procesu oskarżony czeka w areszcie tymczasowym - czytamy w materiale PAP.

Sonda
Czy należy przywrócić stosowanie kary śmierci?
Zabójstwo w Kętrzynie. Syn ofiary z zarzutami