Do niewyobrażalnej tragedii doszło w niewielkiej wsi Sady pod Niemodlinem. Wszystko rozegrało się w środowy wieczór, 25 lutego. Policjanci otrzymali zgłoszenie dotyczące awantury domowej. Gdy patrol dotarł pod wskazany adres, zastał zamknięty dom. Funkcjonariusze przez okno dostrzegli makabryczny widok – na podłodze leżały dwa ciała. Podjęli decyzję o siłowym wejściu do środka. Ofiarami okazali się 24-letnia Katarzyna i jej 29-letni partner. Oboje mieli liczne rany kłute i cięte.
Mieszkańcy w szoku. "Na pewno się bała"
Wiadomość o podwójnym morderstwie wstrząsnęła lokalną społecznością. Reporterzy portalu opolska360.pl rozmawiali z mieszkańcami, którzy nie mogą uwierzyć w to, co się stało.
- Złego słowa nie mogę powiedzieć o tej rodzinie. Sama sprzeczek nie słyszałam, bo mieszkam kilkaset metrów dalej, ale znajomi mówili, że zamordowana Kasia czasem skarżyła się na starszego brata. I to ona zadzwoniła po pomoc, kiedy ostatnia awantura w domu przybierała na sile. Na pewno się bała. Tylko jak już przyjechał patrol, było za późno. Chyba nawet nie było powodu wzywać medyków - mówi kobieta opolskiemu portalowi.
Inny z sąsiadów, pan Mateusz, przyznał, że w domu dochodziło do kłótni, ale nic nie zapowiadało tak strasznego finału.
- To byli młodzi ludzie, uśmiechnięci. Mieli przed sobą całe życie. Strasznie współczuję rodzinie - mówi portalowi opolska360.pl
Sprawca ukrywał się na strychu
Sprawca zbrodni nie uciekł daleko. Policjanci znaleźli go na strychu tego samego domu. Okazał się nim 29-letni Patryk K., brat zamordowanej Kasi. Mężczyzna był agresywny, miał przy sobie nóż i stawiał opór podczas zatrzymania. Zaatakował nawet jednego z funkcjonariuszy, na szczęście policjant nie odniósł poważnych obrażeń. Patryk K. został obezwładniony i trafił do aresztu. Zbrodnia miała miejsce w rodzinnym domu rodzeństwa, w którym na co dzień mieszkał ich ojciec, będący w trasie jako zawodowy kierowca. Matka Kasi i Patryka od lat przebywa w Niemczech.
Szczególne okrucieństwo i zarzuty prokuratury
W piątek, 27 lutego, Patryk K. został przesłuchany w prokuraturze. Mężczyzna nie przyznał się do winy i zaprzeczył, by miał cokolwiek wspólnego ze śmiercią siostry i jej partnera. Jego tłumaczenia nie przekonały jednak śledczych. Rzecznik Prasowy Prokuratury Okręgowej w Opolu, prok. Stanisław Bar, poinformował o postawionych zarzutach.
- Zatrzymany w związku z podejrzeniem dokonania podwójnej zbrodni zabójstwa w Sadach pod Niemodlinem usłyszał dziś w Prokuraturze Rejonowej w Opolu zarzuty. Wedle poczynionych dotychczas ustaleń Patryk K. (29 lat) pozbawił życia swą siostrę oraz jej partnera zadając ofiarom liczne ciosy nożem w klatkę piersiową i rejon brzucha. W postanowieniu o przedstawieniu zarzutów przyjęto, że podejrzany działał ze szczególnym okrucieństwem. Zarzutami objęto również naruszenie nietykalności funkcjonariusza Policji, który dokonywał zatrzymania Patryka K.
- przekazał rzecznik prokuratury.
Prokurator dodał również, że wyjaśnienia podejrzanego uznano za niewiarygodne.
- Podejrzany nie przyznał się do popełnienia zarzucanych mu przestępstw. W złożonych wyjaśnieniach zaprzeczył aby miał cokolwiek wspólnego ze śmiercią ofiar oraz przedstawił okoliczności w jakich doszło do tego, że ukrył się na strychu domu. W ocenie prokuratora relacja Patryka K. nie zasługuje na wiarę i jako taka stanowi wyraz przyjętej linii obrony
- przekazał prok. Stanisław Bar.
Sąd przychylił się do wniosku prokuratury i zastosował wobec Patryka K. trzymiesięczny areszt tymczasowy. Za zbrodnię ze szczególnym okrucieństwem grozi mu kara od 15 do 30 lat pozbawienia wolności, a nawet dożywocie.