Operator doprowadził do ŚMIERTELNEGO wypadku na budowie! Prokuratura sprawdzi, czy na pewno był pijany

2019-11-20 14:53
Pracownik
Autor: Pixabay Państwowa Inspekcja Pracy ustala, jak doszło do wypadku w pracy

Mógł się upić dopiero po wypadku. Prokuratura ma wątpliwości co do przebiegu tragicznego wypadku na budowie w Radzikowicach ( na Opolszczyźnie ), w którym zginął pracownik. Chodzi o 66-letniego mężczyznę, który prowadził podnośnik, który uderzył w koparkę, a ta z kolei potrąciła 36 letniego pracownika. Winny był pijany. Ale kiedy się upił? Tego nie wiadomo.

Kierowca uciekł z miejsca zdarzenia, a kiedy wpadł w ręce policjantów był pijany. Stąd cały problem, prokuratura nie ustaliła jeszcze, czy mężczyzna był pijany w momencie spowodowania wypadku, czy też upił się dopiero po zdarzeniu.

To drugi śmiertelny wypadek przy pracy w tym miesiącu na Opolszczyźnie i jedenasty w tym roku.

Statystyka śmiertelności w pracy

O tym, że statystyka potrafi zaskoczyć mówił Tomasz Krzemienowski z Państwowej Inspekcji Pracy w Opolu.

- Zwracam uwagę na to, że ten rok się jeszcze nie skończył. Szczególnie pod koniec roku, w takim czasie, w jakim teraz jesteśmy,  statystyce myślę z niepokojem. Potrafi nas zaskoczyć. Oby na koniec zaskoczyła nas pozytywnie - tłumaczył.

Skąd tyle wypadków w pracy?

Często przyczyną wypadków jest zła organizacja pracy. Zawodzi też sprzęt albo zdrowy rozsądek.

- Czasem przyczyn jest więcej nawet w jednym zdarzeniu. W statystykach, które są publikowane trzeba zwrócić uwagę na to, że człowiek jest sprawcą wypadku bardzo często. Niekoniecznie ten, który wypadkowi ulega - wskazywał Tomasz Krzemienowski.