Opolskie. Jechał po pijaku, skończył w rowie. To nie był jego jedyny problem

2020-01-21 17:50 RS
Dachował po pijaku i wylądował w rowie. To nie był jego jedyny problem
Autor: Policja Opole

Ale katastrofa. Tak można określić zachowanie jednego z kierowców, który z trzema promilami w organizmie wsiadł za kółko i popędził swoim daewoo jedną z dróg. Nie był sam - miał dwóch pasażerów na pokładzie. Kiedy przejeżdżał obok miejscowości Polska Cerekiew na Opolszczyźnie, jego samochód wypadł z drogi i dachował. Pijany 23-latek rzucił się do ucieczki.

Do wypadku doszło 18 stycznia około godz. 16.30. Pijany 23-latek jechał drogą tu obok miejscowości Polska Cerekiew w powiecie kędzierzyńsko-kozielskim. Miał 3 promile w organizmie, dwóch pasażerów na pokładzie. Nie posiadał za to uprawnień i badań technicznych. Więc gdy jego samochód nagle wypadł z drogi, dachował i skończył w rowie, postanowił zostawić towarzyszy i uciec.

Pościg za pijanym kierowcą był krótki i skuteczny. Już kilka chwil po wypadku udało się go schwytać. Wtedy policjanci z pomocą alkomatu zmierzyli, że 23-latek miał 3 promile alkoholu. Wówczas wyszło na jaw, że kierował bez uprawnień, a auto nie miało aktualnych badań technicznych. Jego pasażerowie z pewnością mieli za złe, że pozostawił ich na pastwę losu.

- Pasażerowie, zostali zabrani przez załogę pogotowia do szpitala. Uczestnicy tego zdarzenia nie ponieśli poważniejszych obrażeń - podaje opolska komenda.

Sprawiedliwość pijanemu kierowcy wymierzy sąd. Grozi mu do 2 lat więzienia. O prawie jazdy może już zapomnieć. A policja apeluje, aby zawsze informować o tego typu zdarzeniach.