Pirotechnika i dziecięca pornografia? CBŚP uderzyło! Zatrzymania na Opolszczyźnie[ZDJĘCIA,WIDEO]

2019-12-27 10:16

Policjanci CBŚP przeprowadzili działania na terenie czterech województw, w tym opolskiego. Celem akcji było wyeliminowanie nielegalnej pirotechniki. Działania wspierali chemicy i minerzy-pirotechnicy z komend wojewódzkich. Skala akcji robi wrażenie, a wyniki? Zabezpieczono ponad 13 tys. sztuk petard i samodziałowych zestawów pirotechnicznych, broń oraz amunicję. Zatrzymano trzy osoby, w tym mężczyznę, u którego znaleziono...dziecięcą pornografię.

Podczas minionego tygodnia wspólnie z funkcjonariuszami z zarządu CBŚP, policjanci sprawdzili kilkanaście osób na terenie kraju, które mogły posiadać nielegalną pirotechnikę i udostępniać sposoby wytwarzania samodziałowych materiałów wybuchowych.

Poza województwem opolskim, akcja objęła także województwo mazowieckie, wielkopolskie, zachodniopomorskie i lubuskie.

W akcji policjantów CBŚP udział brali także eksperci z Centralnego Laboratorium Kryminalistycznego Policji i lokalnych laboratoriów poszczególnych Komend Wojewódzkich Policji oraz policyjni minerzy – pirotechnicy.

Jakie nieprawidłowości mogą mieć materiały pirotechniczne?

Wśród tych materiałów przejętych podczas akcji znajdowały się np. wyroby z usuniętymi oznaczeniami wskazującymi klasę, czy takie, na których posiadanie wymagana jest koncesja MSWiA lub pozwolenie wojewody.

Niechlubne opolskie

W trakcie działań funkcjonariusze zatrzymali trzy osoby, którym przedstawiono zarzuty.

Wśród nich jest jeden mężczyzna z województwa opolskiego. Policjanci CBŚP wsparci przez funkcjonariuszy z Prudnika oprócz nielegalnych środków pirotechnicznych znaleźli u niego treści pornograficzne z udziałem nieletnich.

Nagrania znajdowały się na nośnikach elektronicznych oraz sprzęcie komputerowym. Wszystkie te urządzenia zostały zabezpieczone jako materiał dowodowy w sprawie i do dalszej analizy.

Mężczyzna usłyszał już zarzut posiadania i rozpowszechniania pornografii dziecięcej i został tymczasowo aresztowany przez sąd na okres trzech miesięcy.

Pirotechnika zabezpieczona u pozostałych osób zostanie poddana analizie przez biegłego. Jeśli stwierdzi, że są to improwizowane urządzenia wybuchowe, wówczas zostanie podjęta decyzja o ewentualnym przedstawieniu kolejnych zarzutów.