Przez powódź Polska się "skurczyła". Oddaliśmy kawałek ziemi Czechom

Powódź, która przeszła na południu kraju, pozbawiła dobytku wielu mieszkańców. Okazuje się, że straty są zdecydowanie poważniejsze. Mianowicie wielka woda zabrała część terytorium Polski, oddając je Czechom. Nieprawdopodobne... a jednak!

Przez powódź Polska się skurczyła. Oddaliśmy kawałek ziemi Czechom
Autor: Archiwum serwisu Przez powódź Polska się "skurczyła". Oddaliśmy kawałek ziemi Czechom

Powódź przesunęła granicę?

Do niecodziennej sytuacji doszło w gminie Głubczyce w woj. opolskim, gdzie wielka woda spowodowała szkody w około 240 gospodarstwach, zalała cztery świetlice wiejskie, zniszczyła również drogi. Straty liczone są w milionach złotych. To jednak nie jedyny skutek powodzi. Przepływająca przez teren gminy rzeka Opawica, która wyznacza granicę polsko-czeską, zmieniła swój bieg. A co za tym idzie - zmieniła przebieg granicy. Niestety na naszą niekorzyść, gdyż jej koryto przesunęło się wgłąb Polski o kilkadziesiąt metrów, oddając przy tym część terenu Czechom.

– To jest temat zahaczający o stosunki międzynarodowe – mówi w rozmowie z lokalnym portalem opolska360.pl Adam Krupa, burmistrz gminy Głubczyce. – Opawica to rzeka graniczna. Jako, że rzeka przesunęła się w głąb naszego kraju, to można powiedzieć, że Polska straciła kawałek terytorium na rzecz Czech - dodaje.

Czy Polska straci kawałek swojego terytorium?

Czy oznacza to, że Polska straciła bezpowrotnie część swojego terytorium? Niekoniecznie. Wody Polskie, które administrują zbiornikami wodnymi, znają sprawę. Rzeczniczka Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej w Gliwicach, Linda Hofman poinformowała, że trwają prace nad przywróceniem Opawicy do jej pierwotnego koryta.

– Nasi pracownicy obecnie prowadzą tam inwentaryzację i szacują szkody - mówi Linda Hofman cytowana przez opolskie360.pl.

Aktualnie trwa również porządkowanie koryta rzeki i usuwanie powalonych drzew.

- Dopiero potem zlecimy ekspertyzę i projekt odbudowy – dodaje rzeczniczka RZGW w Gliwicach. Zaznacza jednak, że na tym etapie nie ma możliwości wskazania, kiedy Opawica wróci do swojego właściwego koryta.

- Nie możemy wykluczyć, że działania z tym związane trzeba będzie skonsultować i skoordynować ze stroną czeską - mówi portalowi Linda Hofman. - Wiele wskazuje na to, że po tym, jak Opawica zmieniła bieg, koniecznie będzie wyznaczenie jej nowych ram rzecznych.

Zgodnie z prawem granice na rzekach są ruchome, co może doprowadzić do niewielkich zmian terytorialnych. Jest jednak wyjątek od tej zasady, który dotyczy nagłych zmian w przebiegu rzeki, np. w przypadku powodzi. W tym przypadku zazwyczaj zakłada się przebieg granicy według wcześniej ustalonej linii.

Sonda
Wspierasz zbiórki dla powodzian?
Sytuacja powodziowa w Nysie. Relacja mieszkańców

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki