Zabili 37-latka, a potem ukryli się w piwnicy i w lesie. Szokujący motyw zbrodni w Wołczynie

2026-09-10 9:40

Śledztwo w sprawie śmierci 37-letniego mieszkańca Wołczyna przyniosło przełom. Mężczyzna został znaleziony martwy w rowie prowadzącym do stawu miejskiego. Początkowo dwaj zatrzymani w tej sprawie usłyszeli zarzuty pobicia. Po analizie zgromadzonych dowodów kwalifikację prawną zmieniono na zabójstwo.

Przełom w śledztwie. Z pobicia na zabójstwo

Śledztwo w sprawie śmierci 37-letniego mężczyzny z Wołczyna przyniosło nieoczekiwany zwrot. Początkowo wszystko wskazywało na pobicie, jednak wnikliwa praca kryminalnych z Kluczborka doprowadziła do zmiany kwalifikacji prawnej czynu.

- Z pobicia na zabójstwo. Kluczborscy kryminalni ustalili okoliczności śmierci 37-latka

- poinformowała asp. szt. Krystyna Chmielewska z Komendy Powiatowej Policji w Kluczborku.

Jak podkreślają śledczy, kluczowa okazała się intensywna praca operacyjna oraz dokładna analiza zebranych dowodów.

-  Intensywna praca operacyjna kluczborskich kryminalnych, wnikliwa analiza zabezpieczonych śladów i zgromadzonego materiału dowodowego doprowadziły do przełomu w sprawie śmierci 37-letniego mieszkańca Wołczyna

- dodaje policjantka.

Makabryczne odkrycie i policyjny pościg

Wszystko zaczęło się 3 marca 2026 roku, gdy w rowie prowadzącym do stawu miejskiego w Wołczynie ujawniono zwłoki mężczyzny. Policjanci od samego początku traktowali sprawę priorytetowo, zabezpieczając ślady i monitoring. Działania funkcjonariuszy bardzo szybko przyniosły efekt.

Jeszcze tego samego dnia zatrzymano dwóch mężczyzn w wieku 20 i 25 lat. Obaj próbowali uniknąć odpowiedzialności, ukrywając się w nietypowych miejscach. Młodszy z nich został odnaleziony w piwnicy, natomiast starszy schronił się w lesie, na myśliwskiej ambonie.

Poszło o zdjęcia? Szokujący motyw zbrodni

Nowe światło na sprawę rzucają informacje Prokuratury Okręgowej w Opolu. Jak poinformował lokalny portal nto.pl prokurator Stanisław Bar, rzecznik prasowy instytucji, do tragedii miało dojść w wyniku awantury. Poszło o zdjęcia, które 37-letnia ofiara miała robić 20- i 25-latkowi bez ich zgody. Ten konflikt miał doprowadzić do brutalnego finału.

Sprawcy przyznali się do winy. Grozi im dożywocie

Dwaj zatrzymani mężczyźni usłyszeli zarzuty zabójstwa. Jak informuje policja, podejrzani przyznali się do popełnienia zarzucanego im czynu. Zebrany materiał dowodowy pozwolił na skierowanie aktu oskarżenia do sądu.

- Zgromadzony materiał dowodowy pozwolił na sporządzenie aktu oskarżenia oraz przekazania sprawy do rozpatrzenia przez Sąd Okręgowy w Opolu

- potwierdza portalowi nto.pl prokurator Stanisław Bar.

Oskarżonym grozi surowa kara. Za zabójstwo mogą spędzić w więzieniu od 10 do 30 lat, a nawet resztę życia.

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki