21-latka walczy o życie, jej dzieci znalezione we krwi. Podejrzany o zbrodnię w Nacpolsku na wolności! [NOWE FAKTY]

i

Autor: SHUTTERSTOCK & TADEUSZ MRÓZ 44-latek, który miał pomagać w zabójstwie Ukrainki w Nacpolsku, wyszedł już na wolność

21-latka walczy o życie, jej dzieci znalezione we krwi. Podejrzany o zbrodnię w Nacpolsku na wolności! [NOWE FAKTY]

2022-06-07 21:56

Prokuratura Rejonowa w Płońsku ujawniła kolejne fakty dotyczące zbrodni w Nacpolsku, której ofiarą została 29-letnia Ukrainka, a 21-latka została ciężko ranna. W wynajmowanym przez nie mieszkaniu 27-letni rodak zadał im po kilkanaście ciosów nożem, co zrobił na oczach dwojga małych dzieci. W zabójstwie miał pomagać 44-latek, który jest już na wolności.

21-latka walczy o życie, jej dzieci znalezione we krwi. Podejrzany o zbrodnię w Nacpolsku wyszedł na wolność!

Jak informuje Płońsk w Sieci, 29-letnia Ukrainka nie żyje, a jej 21-letnia rodaczka z kolei walczy o życie, ale 44-latek, który miał pomagać sprawcy zbrodni w Nacpolsku, jest już na wolności. Mężczyzna, również obywatel Ukrainy, został zatrzymany niespełna godzinę po ataku na kobiety, gdy prowadzony przez niego fiat seicento zjechał do rowu, a po przesłuchaniu usłyszał zarzuty udzielenia pomocy w zabójstwie i usiłowaniu zabójstwa, do których się nie przyznał. Sąd w Płońsku uznał, że zebranych przez prokuraturę dowodów, przynajmniej w takiej formie, jest zwyczajnie za mało. W związku z tym Ukrainiec opuścił już areszt i przebywa na wolności, choć nie ma stałego meldunku na terenie Polski - śledczy mają do niego tylko numer telefonu i ukraiński adres. Do zaatakowania kobiet nożem w Nacpolsku i zabicia jednej z nich - obie otrzymały po kilkanaście ciosów w: serce, brzuch, głowę i kończyny - przyznał się za to drugi z Ukraińców, 27-latek.

- Zabójca złożył bardzo obszerne, wielogodzinne wyjaśnienia. Przyznał się do zarzucanego mu czynu. Podał bardzo szczegółowo okoliczności zdarzenia. Twierdzi, że to może skutek urazów z czasów wojny w 2014 roku, która objęła swym zasięgiem również Donieck. Musimy zbadać jego stan zdrowia psychicznego - mówi Płońskowi w Sieci Ambroziak.

Czytaj też: Płock. Atak nożownika pod Orlenem. Dźgał ofiarę bez opamiętania! Podał się za żołnierza służb specjalnych

Jak informuje Płońsk w Sieci, śledczy zdradzili też więcej kulisów przebiegu zbrodni w Nacpolsku. Do ataku doszło na oczach dwojga dzieci 21-latki - kobieta nadal walczy o życie w szpitalu w Płocku. Maluchy w wieku 2,5 roku i 5 miesięcy znajdowały się we krwi, a młodszy z nich leżał pod stołem. Na szczęście nic im się nie stało, ale i tak zostały zabrane do szpitala na obserwację. Okazuje się, że z kobietami mieszkało jeszcze jedno dziecko - 11-letnia dziewczynka - która jest córką zabitej 29-latki; w czasie ataku nożownika była w szkole.

27-latek pojechał tam, by dowiedzieć się od Ukrainek, gdzie mieszka jego żona, z którą chciał się pogodzić - mimo to przez telefon groził jej śmiercią. Kobieta miała przez jakiś czas przebywać w Nacpolsku, a do tego była w związku z bratem denatki. Do Polski przyjechała w marcu, a niedługo później ściągnęła tu swoje dzieci - ona też zostanie przesłuchana. W ślad za nią udał się jej mąż, ale wjechał do naszego kraju ledwie kilka dni temu.

- Można powiedzieć, że dostał się tu nielegalnie. Na granicy twierdził, że będzie się on opiekował w Polsce swoją matką-inwalidką, lecz kiedy przekroczył już granicę - matka wróciła na Ukrainę, a on u nas pozostał - mówi Płońskowi w Sieci Ambroziak.

Sonda
Czy dożywocie to odpowiednia kara za zabójstwo?
Karsinka: Gigantyczna akcja służb. Ktoś podłożył ładunek wybuchowy pod zakład mechaniczny?
Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE