Płock. Uniknęła gwałtu, ale została ciężko pobita. Zmarła, gdy nikogo przy niej nie było

Płock. Uniknęła gwałtu, ale została ciężko pobita. Zmarła, gdy nikogo przy niej nie było
Autor: halit52/cc0/Pixabay.com Iwona z Płocka obroniła się przed gwałtem, ale i tak została ciężko pobita. Kobieta zmarła w samotności

Organizacja "Jedzenie zamiast bomb Płock" opublikowała na swoim profilu facebookowym historię Iwony, która kilka miesięcy temu uniknęła gwałtu. Kobieta została jednak ciężko pobita przez sprawcę, dlatego trafiła do szpitala. Nie wiedzieć czemu, z placówki wypisano ją w stanie ciężkim, i to prosto na ulicę, jako że była osobą bezdomną. Iwona zmarła w sobotę 12 grudnia - nikogo przy niej nie było.

Jak informuje organizacja "Jedzenie zamiast bomb Płock", w sobotę 12 grudnia zmarła bezdomna Iwona, która kilka miesięcy temu uniknęła gwałtu, choć została przy tym ciężko pobita. Do zdarzenia doszło późnym latem, a kobieta trafiła z obrażeniami ciała do szpitala, na którego oddziale chirurgicznym spędziła kilka tygodni. Jak informują członkowie "Jedzenia zamiast bomb Płock", Iwona miała zostać wypisana z placówki, gdy nadal znajdowała się w stanie ciężkim. W związku z tym, że była osobą bezdomną, trafiła na ulicę.

Czytaj też: Koszmarne statystyki Mazowsza! Największa liczba zgonów od II wojny światowej. Płock z ogromnym wzrostem

Mimo takiego stanu zdrowia dla kobiety nie było też miejsca w schronisku dla kobiet w Płocku, gdzie miała usłyszeć, że jest "zbyt chora", by tam trafić. Dramat Iwony zakończył się w sobotę 12 grudnia. Kobieta zmarła w pustostanie, gdy nikogo przy niej nie było. Przy tej okazji "Jedzenie zamiast bomb Płock" zwraca uwagę nie tylko na okoliczności śmierci Iwony, ale w ogóle los bezdomnych osób w Polsce.

- Wyobraź sobie, że leżysz zwinięta w kruchy kłębek, na lodowatej, brudnej podłodze, nasłuchując kroków przechodniów, szumu mijających cię aut, przedświątecznego migotania świateł wielkiego miasta, i czekasz aż jakaś czująca istota zatrzyma się, przyjdzie i zobaczy w tobie człowieka. I nie wiesz, kto będzie pierwszy: ludzka solidarność, miłość, empatia, czy łaskawa, milcząca śmierć - piszą na swoim profilu facebookowym członkowie organizacji.

Jednocześnie podają też przykład innego bezdomnego z Płocka, który zmarł z wychłodzenia. Ich zdaniem to o tyle dziwne, że "żyjemy w krainie mlekiem i miodem płynącej, słynącej z gościnności, dumnej z Solidarności, w osławionym przedmurzu chrześcijaństwa, w którym zostawia się talerzyk dla zbłąkanego wędrowca...".

Czytaj też: Płock. Okrutne! 6- i 9-latek rzucali szczeniakiem jak piłką. Sąd: Przejawy demoralizacji [DRASTYCZNE WIDEO]

Czytaj też: Płock. Kolejna ofiara księdza pedofila! "Obcowanie płciowe i uporczywe nękanie"

Czytaj też: Płock. Małe dzieci zabrane matce! Brudne nie jadły przez kilka dni, kobieta była pijana

Czytaj też: ZABIŁ 18-latka na oczach dziewczyny, bo go pomylił. Witold W. przed sądem w Płocku

Radzikowo. Chciał sprawdzić, czy może wyprzedzać. Spowodował FATALNY wypadek! [ZDJĘCIA]

Wybierz najpiękniej rozświetlone miasto w Polsce! Do wygrania sprzęt o wartości 200 tys. złotych. Kliknij tutaj!

Najbliżsi pożegnali zamordowanego i spalonego Andrzeja B.
Komentarze
Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE