17-letni Nikodem zginął na drodze. Szkoła żegna swojego ucznia. „Niebiańskie autostrady należą do Ciebie”

Motor to było całe jego życie, a droga to była jego pasja. Niestety, zginął tragicznie w wypadku, do którego doszło nie z jego winy. Przyjaciele i znajomi żegnają go teraz, wciąż nie mogąc się pogodzić z przedwczesną śmiercią 17-letniego Nikodema. Szczegóły w artykule.

Szkoła żegna tragicznie zmarłego Nikodema

i

Autor: Facebook; Policja/ Materiały prasowe
Super Express Google News

Do tragicznego wypadku doszło w poniedziałek, 30 marca, na drodze pomiędzy Ostrzeszowem a Kępnem na południu Wielkopolski. 17-letni Nikodem jechał swoim motocyklem, gdy z drogi podporządkowanej wyjechała swoim autem 59-letnia kobieta. 

Czytaj: Śmiertelny wypadek na DK11 w Wielkopolsce. Nie żyje 17-latek!

Mieszkanka Ostrzeszowa, kierując samochodem marki Renault, w wyniku nieprawidłowego manewru włączania się do ruchu, doprowadziła do zdarzenia drogowego z jadącym prawidłowo motocyklistą - mówi Super Expressowi asp. sztab. Magdalena Hańdziuk. 

17-letni Nikodem zginął na miejscu. Teraz opłakuje go nie tylko rodzina, ale też społeczność szkoły, w której uczył się nastolatek. 

Z przykrością i ogromnym żalem informujemy o śmierci naszego ucznia Nikodema. W imieniu Dyrekcji, Grona Pedagogicznego, całej społeczności szkolnej składamy rodzinie serdeczne wyrazy współczucia. Pozostaniesz na zawsze w naszych sercach - napisali nauczyciele z Zespołu Szkół nr 1 w Ostrzeszowie. 

Pod wpisem placówki w internecie zaroiło się od komentarzy. 

Kochałeś swój motocykl a on kochał Ciebie - droga była Twoją pasją. Niebiańskie autostrady należą teraz do Ciebie. Jedź nimi spokojnie, wolny i szczęśliwy - napisała mama przyjaciela chłopca, który zginął.

Wypadek w Grodkowicach

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki