Do tragedii doszło przed południem. 24-latek kierujący Fordem Focusem jechał ulicą Termalną, gdy nagle stracił panowanie nad samochodem. Zjechał na chodnik i z impetem uderzył w przystanek autobusowy.
Ze wstępnych ustaleń funkcjonariuszy pracujących na miejscu wynika, że 24-latek nie dostosował prędkości do warunków panujących na drodze, zjechał na chodnik, a następnie uderzył w przystanek – mówi sierżant Michał Wiśniowski z poznańskiej policji.
Na ławce przystanku siedział 66-letni mężczyzna. Niestety, mimo podjętej akcji ratunkowej jego życia nie udało się uratować.
Jak przekazała policja, kierowca był trzeźwy. Sam wezwał pomoc, dzwoniąc pod numer 112, i pozostał na miejscu do czasu przyjazdu służb. W wyniku wypadku nikt inny nie odniósł obrażeń ani nie trafił do szpitala.
Na miejscu pracują służby. Policjanci zabezpieczają ślady, które pomogą ustalić dokładne okoliczności i przyczyny tego tragicznego zdarzenia.