6-letnie dziecko nagle zmarło w poznańskim szpitalu! Lekarze podejrzewają coś STRASZNEGO

2019-10-16 8:06 BM
Szpital
Autor: pixabay.com - zdjęcie poglądowe

Do nagłej śmierci dziecka doszło w niedzielę w Szpitalu Klinicznym im. Jonschera w Poznaniu. Lekarze mają swoje podejrzenie i w sprawie musieli powiadomić sanepid. Zagrożone są dzieci, które przebywały z nieżyjącą 6-latką.

To wielki dramat rodzinny. 6-latka uczęszczał do jednego z przedszkoli na terenie gminy Swarzędz. Trafił do szpitala, ale nie udało się go uratować. Lekarze podejrzewają, że mogło u niego dojść do zakażenia meningokokami.

Jak informuje telewizja WTK - o sprawie powiadomiono sanepid. - Wdrożyliśmy wszystkie niezbędne procedury zapewnia - przekazał dr Witold Draber, szef poznańskiego sanepidu w rozmowie z "Głosem Wielkopolskim". - Zgodnie z procedurą szpital powiadomił o stwierdzeniu zgonu. Przyczyną zachorowania prawdopodobnie było zakażenie bakteryjne - dodała Anna Pawłowska z poznańskiego sanepidu na antenie WTK.

Nie ma na razie potwierdzenia, że przyczyną śmierci dziecka były meningokoki, ale to okaże się po badaniu krwi. Próbka ma zostać przekazana do Krajowego Ośrodka Referencyjnego.

ZOBACZ KONIECZNIE: Znany znachor twierdzi, że można było uratować 6-letnie dziecko!

Apel do rodziców

Informacje przekazano także do przedszkola, do którego uczęszczało dziecko, bo meningokoki są przenoszone drogą kropelkową. Na tę chorobę szczególnie narażone są małe dzieci. Początkowo wygląda na przeziębienie, ale może prowadzić do śmierci.

Pracownicy przedszkola poinformowali rodziców, że powinni jak najszybciej udać się z dziećmi do lekarza, aby wykluczyć zarażenie. Ponadto osoby, które w ciągu ostatnich 7 dni miały bezpośredni kontakt ze zmarłą 6-latką powinny poddać się leczeniu profilaktycznemu.