Afrykańskie warunki podczas konferencji. Zasłabła dziennikarka

2020-07-07 22:42 Ewa Ruszkiewicz

To się musiało źle skończyć. W specjalnie przygotowanym do debaty Rafała Trzaskowskiego studiu było gorąco i duszno. Sztabowcy nie zadbali o klimatyzację i chociaż Trzaskowskiemu nie spłynęła po czole ani jedna kropla potu, to dziennikarka jednej z 20 redakcji… zasłabła podczas zadawania pytania.

To nie były dobre warunki do rozmowy! W auli Wyższej Szkoły Marketingu i Zarządzania w Lesznie (woj. wielkopolskie) panowały warunki rodem z Afryki. Wysoką temperaturę podgrzewały światła reflektorów. Okna zasłonięte były grubymi kotarami. Nic dziwnego, że dziennikarka jednej z gazet, która odpowiadała jako osiemnasta - po zadaniu pierwszego pytania źle się poczuła.

Grób rodziców Rafała Trzaskowskiego - Teresy i Andrzeja Trzaskowskich na Powązkach Wojskowych w Warszawie

Rozwijamy nasz serwis dzięki wyświetlaniu reklam.

Blokując reklamy, nie pozwalasz nam tworzyć wartościowych treści.

Wyłącz AdBlock i odśwież stronę.

Żeby nie zemdleć, musiała usiąść. - Wstałam z fotela za szybko i zakręciło mi się w głowie - poinformowała później. Zza mównicy od razu przybiegł do niej Rafał Trzaskowski z butelką wody. Dziennikarka na szczęście nie straciła przytomności, i już siedząc i wachlując się kartką papieru, zadała drugie pytanie. - Tutaj jest rzeczywiście bardzo gorąco - powiedział na koniec kandydat na prezydenta.