Choć początkowo plany były inne, to ostatecznie życie napisało ten scenariusz. Było dużo emocji i wzruszeń, ale i strachu o życie mamy i noworodka, bo mimo że Maja miała urodzić się w szpitalu, to akcja porodowa była tak ekspresowa, że rodzina zdążyła tylko zadzwonić pod 112.
O niezwykłym porodzie i szczęśliwym zakończeniu poinformowała wolsztyńska porodówka.
9 czerwca otrzymaliśmy informację od Zespołu Ratownictwa Medycznego, że do naszego oddziału zmierza wyjątkowa Pacjentka. Mała Maja postanowiła przyjść na świat - urodziła się w domu, a jej mama w tej niezwykłej sytuacji wykazała się ogromnym spokojem i dzielnością - napisali przedstawiciele placówki.
Medycy nie szczędzą pochwał też dla ratowników.
Dziękujemy Zespołowi Ratownictwa Medycznego za opanowanie, profesjonalizm i bezpieczne przekazanie mamy oraz córeczki pod naszą opiekę - mówią pracownicy szpitala w Wolsztynie.
Po przyjeździe do szpitala Mają zaopiekował się zespół neonatologiczny, a jej mamą – zespół bloku porodowo-położniczego, otaczając je troskliwą i profesjonalną opieką.
Witaj na świecie, Maju! Niech Twoja wyjątkowa historia będzie początkiem pięknej drogi przez życie - nie szczędzą dziewczynce ciepłych słów internauci.