Czempiń: 10-latek był sam w płonącym domu. Nie stracił zimnej krwi [ZDJĘCIA]

Pożar w Czempiniu
Autor: PSP Kościan Pożar w Czempiniu

10-latek z Czempinia (woj.wielkopolskie) był sam w domu, gdy zauważył… pożar poddasza. Nie stracił zimnej krwi i zaalarmował służby! - Chłopiec jest wystraszony, ale nic mu się nie stało - mówi Super Expressowi mł. asp. Dawid Kryś, oficer prasowy Komendanta Powiatowego Państwowej Straży Pożarnej w Kościanie. Ogień strawił dużą część dachu domu. Pożar gasiło aż 10 zastępów straży.

Pożar domu w Czempiniu. 10-latek był sam w domu

To się mogło skończyć wielką tragedią. W poniedziałkowe przedpołudnie (19 kwietnia) 10-latek, który był sam w domu nagle poczuł swąd spalenizny i zauważył kłęby dymu. Szybko z niego uciekł i zadzwonił do dorosłych. Ogień szybko się rozprzestrzeniał. - Ogniem objęta była spora część dachu budynku jednorodzinnego, w tym głównie nieużytkowane poddasze - wyjaśnia Dawid Kryś. Tylko dzięki szybkiej interwencji strażaków, ogień nie przedostał się do części mieszkalnej. - Część dachu zawaliła się, dużą część trzeba też było rozebrać - dodaje rzecznik prasowy. W sumie z ogniem walczyło aż 10 zastępów straży pożarnej. - Nie wiemy, co było przyczyną pożaru - mówi Kryś. Sprawą będzie musiał się zająć biegły z zakresu pożarnictwa. Jedno jest pewne - najważniejsze, że 10-latkowi nic się nie stało. Należą mu się też brawa za postawę i zaalarmowanie służb.

Tragiczny pożar w bloku na ul. Promiennej w Tarnowie
Podziel się opinią
Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE