Historia Mateusza poruszyła internautów za sprawą zbiórki założonej na portalu zrzutka.pl. O pomoc dla 37-latka apeluje jego żona Angelika, która przyznaje, że nigdy nie przypuszczała, iż będzie musiała zwracać się do obcych ludzi z taką prośbą.
Jeszcze niedawno życie rodziny było pełne planów, marzeń i zwyczajnych codziennych radości. Mateusz aktywnie spędzał czas, kochał sport i wszelkie wyzwania. Wolne chwile poświęcał rodzinie, a dla swoich dzieci był nie tylko tatą, ale również wzorem odwagi i wytrwałości.
Wszystko zmieniło się podczas lotu na motoparalotni. Doszło do tragicznego w skutkach wypadku, w wyniku którego 37-latek doznał bardzo poważnych obrażeń głowy. Mężczyzna przeszedł już kilka skomplikowanych operacji, a lekarze nieustannie walczą o jego zdrowie i sprawność.
Rodzina nie ukrywa, że najbliższe miesiące będą kluczowe. Mateusz wymaga specjalistycznego leczenia, intensywnej rehabilitacji, opieki medycznej i terapii. To właśnie one mają dać mu szansę na odzyskanie sprawności i powrót do życia, które prowadził przed wypadkiem.
Największą motywacją do walki są dla niego dzieci. Jak pisze jego żona, każdego dnia zadają pytania, na które trudno znaleźć odpowiedź.
Kiedy tata wróci do domu?”, „Kiedy znowu pójdziemy razem na spacer?”, „Kiedy będzie tak jak wcześniej?” – pytają.
Pani Angelika wierzy, że dzięki leczeniu, rehabilitacji i wsparciu ludzi dobrej woli jej mąż będzie miał szansę wrócić do rodziny.
Dziś nie prosimy o spełnienie marzeń. Prosimy o szansę na ich ocalenie – napisała na stronie zbiórki.
Rodzina apeluje o wsparcie finansowe oraz udostępnianie zbiórki, podkreślając, że każda pomoc przybliża Mateusza do odzyskania zdrowia i powrotu do bliskich.