11 listopada to w Poznaniu wyjątkowy dzień. Tutaj to bowiem nie tylko obchodzone w całej Polsce Święto Niepodległości, ale także imieniny Świętego Marcina. Z tej okazji ulicą, której patronuje, przechodzi kolorowa parada, a wszyscy poznaniacy objadają się rogalami świętomarcińskimi.
Te pyszne smakołyki w niektórych poznańskich cukierniach można kupić praktycznie przez cały rok, ale zgodnie z tradycją w wielu domach jada się je jedynie 11 listopada, czyli w dniu Świętego Marcina. Cukiernicy starają się upiec na ten dzień jak najwięcej rogali, bo nie ma obaw, aby zabrakło chętnych do ich kupna.
Warto jednak pamiętać, że prawo do produkowania i sprzedawania produktów pod nazwą „rogal świętomarciński” mają tylko te cukiernie, które uzyskają do tego specjalny certyfikat potwierdzający, że przygotowywane przez nich smakołyki są wyrabiane z określonych składników i w tradycyjny sposób. Prawdziwy rogal świętomarciński musi być bowiem m.in. zrobiony z ciasta półfrancuskiego i mieć nadzienie z białego maku. Jeśli ktoś użyje ciasta drożdżowego albo np. czarnego maku, to takiego produktu nie może już sprzedawać pod nazwą „rogal świętomarciński”, ponieważ łamie przepisy Unii Europejskiej dotyczące ochrony produktów regionalnych.
3 listopada w siedzibie Cechu Cukierników i Piekarzy w Poznaniu odbyło się uroczyste wręczenie potwierdzeń certyfikatów, które w sumie otrzymało ponad 100 cukierni z Poznania i kilku najbliższych miejscowości. Ta liczba od kilku lat utrzymuje się mniej więcej na stałym poziomie, chociaż dochodzi do pewnych przetasowań.
Każda cukiernia musi się jednak liczyć z tym, że mimo otrzymania certyfikatu, mogą się u niej pojawić inspektorzy, którzy sprawdzą, czy rzeczywiście rogale świętomarcińskie cały czas są tutaj wypiekane według tradycyjnej receptury.
Zobacz listę cukierni, które mają certyfikat potwierdzający, że produkują i sprzedają oryginalne rogale świętomarcińskie – przejdź do poniższej galerii: