Pojechał po brakującą rzecz na grób taty. 17‑letni Nikodem już nie wrócił. Tragiczne okoliczności

Rodzina z Wielkopolski przeżywa niewyobrażalny dramat. Rok po śmierci 43‑letniego męża i ojca, który przegrał walkę z czerniakiem, zginął 17‑letni syn. Chłopak wracał motocyklem z cmentarza. „Dziś mama została sama… To świat, który się zatrzymał” – czytamy na stronie zbiórki.

Szkoła żegna tragicznie zmarłego Nikodema

i

Autor: Facebook; Policja/ Materiały prasowe
Super Express Google News

Jak opisano na stronie zrzutki, tragedia zaczęła się rok temu – 3 stycznia. Wtedy rodzina straciła ukochanego męża i tatę.

„Miał zaledwie 43 lata. Przegrał walkę z czerniakiem. Był kochającym mężem i wspaniałym ojcem” – czytamy w poruszającym wpisie.

Jego śmierć była ciosem, po którym żona i dzieci długo nie potrafiły się podnieść. Życie zaczynało powoli wracać do normalności, gdy wydarzyła się kolejna tragedia.

17‑letni Nikodem pojechał do domu po rzecz, której zabrakło na cmentarzu. Nie wrócił

30 marca rodzina była na cmentarzu, gdzie przygotowywano nagrobek dla zmarłego taty. Zabrakło jednej rzeczy, więc 17‑letni Nikodem wsiadł na motocykl i pojechał do domu, by ją przywieźć.

„Nigdy już nie wrócił” – napisano na stronie zbiórki.

Na drodze między Ostrzeszowem a Kępnem doszło do tragicznego wypadku.

Mieszkanka Ostrzeszowa, kierując samochodem marki Renault, w wyniku nieprawidłowego manewru włączania się do ruchu, doprowadziła do zdarzenia drogowego z jadącym prawidłowo motocyklistą – przekazała Super Expressowi asp. sztab. Magdalena Hańdziuk.

Nikodem zginął na miejscu. Miał zaledwie 17 lat.

„To nie jest tylko strata. To świat, który się zatrzymał”

Na stronie zbiórki czytamy słowa, które oddają ogrom bólu, w jakim znalazła się rodzina:

„Dziś mama została sama… Z bólem, którego nie da się opisać słowami, i z młodszym dzieckiem, które jej zostało. To nie jest tylko strata. To świat, który się zatrzymał. Ta kobieta nie ma dziś siły myśleć o jutrze. Nie ma siły wrócić do pracy. Potrzebuje czasu, wsparcia i pomocy psychologicznej… oraz poczucia, że nie jest sama”.

Zbiórka ma pomóc jej przetrwać najtrudniejszy czas i zapewnić wsparcie psychologiczne dla niej i młodszego dziecka.

Szkoła i przyjaciele żegnają Nikodema

Śmierć 17‑latka poruszyła całą lokalną społeczność. Zespół Szkół nr 1 w Ostrzeszowie, do którego uczęszczał Nikodem, opublikował poruszający wpis:

„Z przykrością i ogromnym żalem informujemy o śmierci naszego ucznia Nikodema. W imieniu Dyrekcji, Grona Pedagogicznego, całej społeczności szkolnej składamy rodzinie serdeczne wyrazy współczucia. Pozostaniesz na zawsze w naszych sercach”.

Pogrzeb Marcina Przewoźniaka. Warszawa pożegnała go żeglarską pieśnią i limerykiem

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki