19-letnia Julia zginęła pod kołami BMW. Wszystko zaczęło się od mężczyzny z nożem

Julia Ch. (19 l.) zginęła pod kołami samochodu, bo kierowca wystraszył się noża. Do tragedii doszło w Turku w Wielkopolsce. Sprawą zajmuje się już policja i prokuratura.

19-letnia Julia zginęła pod kołami BMW. Wszystko zaczęło się od mężczyzny z nożem

i

Autor: Shutterstock; Archiwum prywatne/ Archiwum prywatne

Dramat rozegrał się z 16 na 17 maja w Turku na osiedlu Wyzwolenia. Julia przyjechała pod swój dom ze znajomymi. Przywiózł ją tam 29-letni kierowca BMW, a w aucie było jeszcze dwóch innych pasażerów. Wszyscy wracali z imprezy. Kiedy dziewczyna wysiadła z auta, miał podejść do niej jej 24-letni Kacper P. Mężczyzna miał w ręce nóż i groził nim - ale nie Julii Ch. - tylko 33-letniemu pasażerowi.

Czytaj także: Dramat w ptasim azylu. Awaria prądu zabiła pisklęta bocianów i młode łabędzie

Wtedy wystraszony sytuacją kierowca BMW chcąc uciec, nie zauważył dziewczyny, która chwilę wcześniej wysiadła z auta. Niestety podczas cofania, potrącił ją, a potem po niej przejechał. Z kolei agresywny mężczyzna z nożem uciekł i został zatrzymany dopiero na terenie sąsiedniego powiatu. Niestety, Julki nie udało się uratować. Nadia Baranowska, prokurator rejonowa w Turku, poinformowała media, że mężczyzna został przesłuchany i usłyszał zarzut usiłowania rozboju z użyciem noża.

- Nie przyznaje się do winy - mówią śledczy. Grozi mu od 3 do 20 lat więzienia. Śledczy badają teraz nie tylko sam moment rozboju, ale także jak doszło do nieszczęśliwego wypadku.

Zabezpieczony został między innymi monitoring.

Wypadek w Smykowie

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki