Jędrzej w nocy z 25 na 26 lutego 2023 roku razem z kolegami odwiedził jeden ze śremskich klubów.
Poszli do Tropicany, mieli się napić piwa. To takie znane miejsce w Śremie, jest tam pizzeria i klub – mówił „Super Expressowi” brat pana Jędrzeja, Krzysztof.
Między północą a pierwszą w nocy mężczyzna opuścił lokal i od tamtej chwili zniknął. Rodzina początkowo miała nadzieję, że Jędrzej wrócił do domu, może zagubił się lub stracił pamięć.
Może stracił pamięć? I nie wie, jak wrócić do domu? – zastanawiał się brat zaginionego.
Żona, Klaudia, apelowała o pomoc w poszukiwaniach męża, mając nadzieję, że wszystko skończy się szczęśliwie.
Służby najpierw przeczesywały teren śremskiego Parku Odlewników, a później Jezioro Grzymisławskie i okolice placu PGK. Dramatyczne informacje pojawiły się dokładnie 1 marca 2023 roku, gdy do akcji wkroczyli nurkowie z Poznania. Późnym popołudniem znaleziono ciało Jędrzeja w jednym ze stawów.
Czytaj: Tragiczny finał poszukiwań zaginionego Jędrzeja. Jego ciało wydobyto ze stawu
Na polecenie prokuratora ciało zostało przetransportowane do Zakładu Medycyny Sądowej w Poznaniu, gdzie przeprowadzono sekcję zwłok. Okoliczności oraz przyczyny zdarzenia wyjaśniali funkcjonariusze Wydziału Kryminalnego, realizując czynności pod nadzorem Prokuratury Rejonowej w Śremie.
Postępowanie toczyło się początkowo w kierunku art. 155 Kodeksu karnego, dotyczącego nieumyślnego spowodowania śmierci, za co grozi kara pozbawienia wolności od trzech miesięcy do pięciu lat. Pod koniec sierpnia 2023 roku, w trakcie prowadzonego śledztwa, funkcjonariusze wykluczyli udział osób trzecich, w związku z czym sprawa została umorzona.
Do dziś jest traktowana jako nieszczęśliwy wypadek.