Weekendowy koszmar pod Kościanem. Nie żyje mężczyzna
To nie był spokojny weekend w województwie wielkopolskim. Dramat rozegrał się w niedzielę wieczorem, 13 września. Na drodze S5, w Czaczu pod Kościanem, między węzłami Kościan Południe i Śmigiel Północ, samochód ciężarowy marki DAF nagle zjechał na pobocze i uderzył w barierę energochłonną. Choć siła uderzenia miała nie być duża, skutki okazały się tragiczne. Kierowca nie dawał oznak życia i służby od razu przystąpiły do reanimacji. - Pomimo starań ratowników, kierujący zmarł - poinformował dziennikarzy Jarosław Lemański, oficer prasowy kościańskiej policji.
Jedna z hipotez co do przyczyn wypadku jest taka, że do tragedii mogło dojść w związku z nagłym pogorszeniem stanu zdrowia kierowcy. Niewykluczone, że mężczyzna zasłabł podczas jazdy, stracił panowanie nad autem i dlatego zjechał z jezdni.
Przeczytaj też: Tragiczny finał nocnej jazdy. 18-latka zginęła po wypadku quada!
Okoliczności i dokładny przebieg tragicznego w skutkach zdarzenia wyjaśniają teraz policjanci pod nadzorem prokuratora. Ostateczna przyczyna śmierci będzie znana po sekcji zwłok. Rodzinie i bliskim składamy wyrazy współczucia. Policja niezmiennie apeluje o ostrożność na drogach. Swoje komunikaty kieruje zarówno do kierowców, jak i do pieszych.
Ujęcia z miejsca tragedii: Śmierć na drodze S5 w Wielkopolsce