Spis treści
Nowe plany Ministerstwa Rodziny wobec DPS-ów dla dzieci
Resort Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej planuje zastąpić placówki pomocy dla upośledzonych najmłodszych specjalistycznymi rodzinami zastępczymi oraz ośrodkami terapeutycznymi. W rezultacie od początku przyszłego roku Domy Pomocy Społecznej miałyby przestać przyjmować nowych podopiecznych. Takim rozwiązaniom stanowczo sprzeciwiają się siostry prowadzące Dom Chłopaków w wielkopolskich Broniszewicach, które alarmują, że w ten sposób wielu rodziców może zostać całkowicie pozbawionych wsparcia.
Polecany artykuł:
W wypowiedzi dla Radia ESKA dyrektor Domu Chłopaków w Broniszewicach, siostra Eliza Myk, podkreśliła, że jej sprzeciw nie wynika z samej chęci obrony istnienia instytucji – ponieważ zawsze znajdą się osoby potrzebujące pomocy – lecz z troski o rodziny, które ze względu na trudności nie są w stanie podołać opiece nad niepełnosprawnymi dziećmi.
Bardzo nas zaszokowała informacja, że Domy Pomocy Społecznej dla dzieci, w tym Dom Chłopaków, będzie od przyszłego roku zamknięty na nowe dzieci. Czyli nie, że cały dom będzie zamknięty, tylko, że wejdzie zakaz przyjmowania nowych dzieci. Pomysł jest taki, że te dzieci będą w rodzinach zastępczych, specjalistycznych. Państwo przygotuje te rodziny i ewentualnie, jeżeli rodzina zastępcza sobie nie poradzi, to państwo ma w planach tworzenie takich ośrodków terapeutycznych dla dzieciaków, służących im do ich osiemnastego roku życia. Po zakończonym 18. roku życia dzieciaki miałyby wtedy już pewnie trafiać do DPS-ów bądź z powrotem do rodzin, bo takie też są założenia, że te ośrodki będą na tyle sprawne w terapii, że przywrócą te dzieci społeczeństwu jako użyteczna osoba społeczeństwu - wyjaśnia Myk.
Dom Chłopaków w Broniszewicach – kto tam mieszka?
Obecnie w placówce w Broniszewicach przebywa 67 podopiecznych. Większość z nich zmaga się z głębokim upośledzeniem, a 27 chłopców nie ukończyło jeszcze osiemnastego roku życia.
Na jakim etapie jest projekt ustawy?
Projektowana nowelizacja ustawy o pomocy społecznej jest aktualnie w fazie konsultacji. Swoje opinie na temat dokumentu wyrażają obecnie między innymi Komisja Wspólna Rządu i Samorządu Terytorialnego oraz różnego rodzaju organizacje pozarządowe.
Żeby było jasne, nie jesteśmy przeciwko reformie (...). Tylko mamy obawy, czy rzeczywiście to nie jest zamykanie drogi dla rodzin, które sobie nie poradzą z dzieckiem niepełnosprawnym, bo miały taką deskę ratunku, że jest jeszcze takie bezpieczne miejsce, jak Dom Chłopaków, tudzież inne DPS-y, że wiedziały, że mogą się opiekować dopóki im starczy sił, ale jest alternatywa dla tych dzieciaków jeszcze na ich własny dom tutaj - dodaje Eliza Myk.