Koszmar w poznańskim bloku. Sąsiad zmarł, a nikt nie zauważył tego przez wiele miesięcy

2026-06-26 17:46

Najpierw sąsiad znosił do mieszkania śmieci, a gdy zmarł, przez kilka miesięcy nikt o tym nie wiedział. Mieszkańcy jednego z bloków w Poznaniu w końcu poczuli przerażający odór. Szczegóły w artykule.

O sprawie jako pierwszy napisał Głos Wielkopolski. W jednym z bloków na osiedlu Powstań Narodowych mieszkańcy od kilku miesięcy skarżą się na smród, muchy i larwy. Wszystko przez zwłoki sąsiada, które miesiącami leżały w jednym z mieszkań.

Poznaniacy opisują, że sąsiada, który znany był z tego, że znosi z okolicy śmieci, przestali widywać we wrześniu ubiegłego roku. Tymczasem ciało odnaleziono dopiero w maju, bo mieszkańcy zaczęli skarżyć się na fetor, larwy i muchy. Mimo że zwłoki 72-latka wyniesiono - problem zapachu i niechcianych insektów nie zniknął. 

Jakby tego było mało, mieszkanie zmarłego zostało zaplombowane przez śledczych. Julia Tritt - Stachowska, rzeczniczka prasowa Spółdzielni Mieszkaniowej „Osiedle Młodych” w Poznaniu powiedziała Super Expressowi, że 13 maja przeprowadzono dezynfekcję całej klatki schodowej, w tym schodów, parapetów i poręczy. 

Rozumiemy niepokój mieszkańców związany z utrzymującym się zapachem oraz pojawieniem się owadów. Spółdzielnia nie ma jednak możliwości samodzielnego wejścia do mieszkania. Lokal nie pozostaje w naszej dyspozycji, nie posiadamy do niego kluczy ani kontaktu z rodziną zmarłej osoby - mówi rzeczniczka. 

Prokuratura wyjaśnia, że do wydania lokalu osobie uprawnionej - trzeba potwierdzić tożsamość denata. 

Po zakończeniu działań służb Spółdzielnia ponownie przeprowadzi dezynfekcję i dezynsekcję klatki schodowej oraz pionów wentylacyjnych - dodaje Tritt - Stachowska.

Pokój Zbrodni - Oszustwa na policjanta

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki