Spis treści
Tragiczny pożar w Wysokiej pod Piłą. Nie żyje dwoje dzieci
Pożar wybuchł w jednym z mieszkań w Wysokiej pod Piłą po godzinie 8 rano. Klaudia Wprowadziła się tam niedawno z dwójką swoich dzieci. 3-letnią Lenką i 1,5-rocznym Leonem. Nie zdążyła się nawet jeszcze zapoznać z sąsiadami. Niestety, tego dnia w jej korytarzu jej mieszkania nagle pojawiły się języki ognia. Ona sama ratowała się przed śmiercią skokiem z okna. Dzieci ukryły się w tym czasie w łazience. Gdy przyjechali strażacy, na pomoc dla maluchów było już za późno.
- Natychmiast podjęto resuscytację krążeniowo-oddechową. Niestety, po około godzinie lekarz z załogi Lotniczego Pogotowia Ratunkowego stwierdził zgon dzieci - mówił Martin Halasz z Państwowej Straży Pożarnej. Matka trafiła do szpitala z podtruciem.
Jaka była przyczyna śmierci Lenki i Leona? Prokuratura podała wyniki sekcji
Ostatecznie pożar udało się ugasić. Spaliły się korytarz oraz kuchnia mieszkania, w którym były dzieci. Jak poinformował prokurator Łukasz Wawrzyniak, prawdopodobną przyczyną pożaru było zwarcie instalacji elektrycznej na korytarzu. Śledczy wiedzą już też, jak zmarły dzieci.
- Nie stwierdzono obrażeń ciała. Przyczyną bezpośrednią śmierci stał się zgon w pożarze, najprawdopodobniej na skutek zatrucia gazami pożarowymi - dodaje Wawrzyniak. Na pewno do sprawy zostaną jeszcze powołani biegli i zostanie zabezpieczona dokumentacja techniczna budynku. Będą też przesłuchiwanie świadkowie.