Na przystanku autobusowym padły STRZAŁY! 33-latek chciał ZABIĆ kobietę?

2020-02-12 11:43 BM
pistolet
Autor: Pixabay/Meditations pistolet

To była akcja rodem z filmu kryminalnego. 33-letni mężczyzna podjechał na przystanek autobusowy i oddał strzały. W pobliżu była młoda kobieta, która mogła paść ofiarą działań szaleńca z gminy Chodów w powiecie kolskim.

Zdarzenie miało miejsce w środę (29 stycznia) około godz. 15:00 na terenie gminy Chodów. To wszystko mogło skończyć się wielką tragedią.

- Tam na jednym z przystanków na przyjazd autobusu oczekiwała młoda kobieta. W pewnym momencie podjechał do niej samochód osobowy, we wnętrzu którego znajdował się jedynie kierowca. Siedzący za kierownicą mężczyzna, w kierunku stojącej na przystanku kobiety, przedmiotem o wyglądzie broni, najpierw zaczął pukać w szybę drzwi pasażera, a następnie otworzył drzwi od swojej strony i oddał strzał w powietrze, po czym gwałtownie odjechał - relacjonują policjanci z Koła.

Młoda kobieta była przerażona i uciekła do mieszkającej w pobliżu rodziny. Ponadto o wszystkim poinformowała policję, która rozpoczęła poszukiwania strzelca.

- Nie było to łatwe, gdyż kobieta nie potrafiła podać numerów rejestracyjnych pojazdu. Również dokładne określenie koloru samochodu sprawiało jej trudność. Biorąc pod uwagę okoliczności zdarzenia, które pozwalały rodzić poważne obawy, co do możliwości dalszego nieobliczalnego działania sprawcy, mundurowi z Komisariatu Policji w Kłodawie podjęli bardzo intensywne działania - dodają policjanci.

Kilka godzin później policjanci dotarli do sprawcy, który znajdował się w swoim domu w gminie Przedecz. Był tam poszukiwany 33-latek, u którego znaleziono dwie sztuki broni palnej oraz amunicję do nich, na które nie miał pozwolenia.

Mężczyzna został aresztowany i usłyszał prokuratorskie zarzuty. Sąd zastosował wobec niego środek zapobiegawczy w postaci dwumiesięcznego aresztu. Za nielegalne posiadanie broni grozi mu kara pozbawienia wolności od 6 miesięcy do 8 lat.