Ojciec może WYWIEŹĆ 5-latkę do Włoch! Przerażające NAGRANIE z domu. "Mamo, ratuj!"

2021-01-13 12:32 mrok
Nie pozwól zabrać Elenki do Włoch
Autor: Paweł Jaskółka Nie pozwól zabrać Elenki do Włoch

- Mamo ratuj! - wykrzyczała 5-letnia Elenka ze Środy Wielkopolskiej do swojej mamy Elizy, gdy ojciec Włoch wyrywał ją z z jej rąk i tak mocno trzymał, że pojawiły się siniaki. Musiała interweniować policja! Film, który do nas dotarł przeraża! Przedstawia próbę przymusowego odbioru małego, bezbronnego dziecka, które ma być wywiezione z Polski do Włoch, bo tak postanowiły sądy dwóch instancji. Rzecznik Praw Dziecka nie zgadza się z tymi orzeczeniami i   złożył skargę kasacyjną w tej sprawie, ale ojciec ma prawo zabrać dziewczynkę matce. - Jestem przerażona tym, co się dzieje - mówi Super Expressowi Eliza Rzun, mama Eleny.

Ta historia zaczyna się jeszcze przed narodzinami Eleny. Eliza, Polka, przez internet poznaje przystojnego Włocha Davide F., zakochuje się w nim, a z tej miłości rodzi im się prześliczna córeczka. Po pewnym czasie postanawiają, że wyjadą razem do Rzymu. Sielankowa sceneria Rzymu nie pomogła ich związkowi. Coraz częściej dochodziło do kłótni. Pani Eliza mówi, że była ofiarą przemocy. I fizycznej, i psychicznej. I to właśnie dlatego postanowiła wyjechać do Polski z córką.

CZYTAJ: Apel młodej matki do ministra Ziobry: Błagam! Nie pozwól wywieźć mojej córki do Włoch

Davide F. nie mógł się z tym pogodzić. Jego zdaniem dziecko zostało uprowadzone z Rzymu. Na podstawie Konwencji Haskiej dwa sądy: Okręgowy w Poznaniu i Apelacyjny w Warszawie postanowiły, że dziecko musi wrócić do ojca. - Mój klient nie zna motywów uprowadzenia córki do Polski. Elena była we Włoszech szczęśliwym dzieckiem - mówił Super Expressowi Jakub Kruczek, który reprezentuje Davide F. przed polskim wymiarem sprawiedliwości.

Klamka zapadła, Elena ma zostawić ukochaną mamę, z którą jest zżyta i wyjechać do ojca. - Rzecznik Praw Dziecka w wywiezieniu Eleny do Włoch widzi zagrożenie nie tylko podstawowych jej potrzeb, ale także jest - jak czytamy w skardze kasacyjnej - „zagrożenie stosowania wobec niego (DZIECKA - przyp.red.) przemocy fizycznej i psychologicznej”.

Tymczasem w Środzie Wielkopolskiej doszło do przerażającej próby odbioru Eleny przez ojca. I to w asyście policji, i kuratora. Nagranie pokazuje wszystko. Jest dowodem okrucieństwa dorosłych. Mała Elena, przerażona obecnością w domu obcych osób, w tym policji, błaga swoją mamę o pomoc. Krzyczy i płacze: - Mamo ratuj! Jej ojciec Davide F., płaczu dziecka zdaje się jednak nie słyszeć i próbuje z Eleną rozmawiać. W pewnym momencie, zniecierpliwiony sytuacją siłowo wyrywa przyczepioną Elenę do matki. Szloch dziecka jest w tym momencie wyjątkowo przejmujący. Interweniują policjanci, którzy odciągają ojca. Dziewczynka wraca w ramiona mamy.

Jak napisali potem kuratorzy w piśmie do sądu dziewczynka po wszystkim miała na klatce piersiowej wybroczyny. Ale siniaki to nie wszystko. Psycholog i psychiatra, u którego pojawiła się Elenka nie mają wątpliwości, że zagrożone zostało dobro dziecka. Elena poczuła się zagrożona, zareagowała lękowa. Teraz boi się sama spać. Gdy słyszy obce głosy, jest przerażona. Boi się, że ktoś ją zabierze ukochanej mamusi. A jej mama? Mama wciąż walczy, by córka nie musiała wyjeżdżać do Włoch. Składa kolejne wnioski do sądu i czeka na rozpatrzenie skargi kasacyjnej.

Brutalnie odbierał dziecko matce