Pacjent miał STOLEC między zębami. WSTRZĄSAJĄCA opowieść pielęgniarki z Poznania. "Mogę patrzeć w lustro"

2020-11-23 14:48 bm
Pacjent miał STOLEC między zębami. WSTRZĄSAJĄCA opowieść pielegniarki z Poznania. Mogę patrzeć w lustro
Autor: pixabay.com - zdjęcie poglądowe Pacjent miał STOLEC między zębami. WSTRZĄSAJĄCA opowieść pielegniarki z Poznania. "Mogę patrzeć w lustro"

Wstrząsające opowiadanie pielęgniarki z Wielospecjalistycznego Szpitala Miejskiego im. J. Strusia w Poznaniu. Kobieta zabrała głos w sprawie mocnego materiału UWAGA! TVN. Pacjenci nazwali placówkę "umieralnią", a sceny pokazane w reportażu były straszne. - No muszę, bo się uduszę - napisała pani Magdalena, która opowiada o różnych sytuacjach w szpitalu.

Kilka dni temu w programie UWAGA! TVN zaprezentowano reportaż pokazujący, że w Wielospecjalistycznym Szpitalu Miejskim im. J. Strusia w Poznaniu dzieją się straszne rzeczy. Reporterzy usłyszeli od pacjentów, że szpital to "umieralnia", a wszystkie sceny były bardzo poruszające.

Echa tej sprawy nie milkną, a głos zabrało już wiele osób: prezydent Poznania, wojewoda wielkopolski, lekarze, dyrekcja szpitala i prokuratura, która prowadzi postępowanie kontrolne w sprawie materiału telewizyjnego. Historie ze szpitala opisała także pielęgniarka, która od 17 lat pracuje w zawodzie, a obecnie jest na pierwszej linii frontu walki z koronawirusem.

- Chcę Wam przedstawić jak wygląda praca pielęgniarki w szpitalu, bo na pewno nie tak jak w serialach - pisze pani Magdalena, która punktuje reportaż UWAGA! TVN.

Pielęgniarka podkreśla, że to nic nowego, że pacjenci krzyczą przez 12 godzin bez przerwy.

- Opiekowałam się pacjentami, którzy wołali pić po wypiciu 2 litrów wody czy Panem który przez 8 godzin tresował i krzyczał na swojego psa, który mieszkał pod jego łóżkiem - opowiada.

Pani Magdalena dodaje, że "Gdyby to nagrał otyły pan w okularach to byłby świetny materiał dla UWAGI". Tym samym podkreśla, że nagrania, które trafiły do dziennikarzy TVN są pokazane wybiórczo. W reportażu widzimy, jak jeden z pacjentów leży na podłodze, woła o pomoc i nikt mu nie pomaga.

- Tylko szkoda że pan nie nagrał jak pielęgniarki tego pana wkładały z powrotem do łóżka - mówi.

Reportaż TVN podkreśla, że wielu pacjentów leży we własnych odchodach. Ten zarzut jest także odrzucany przez pielegniarkę.

- Opiekowałam się panem Heniem umyty, przebrany, nakarmiony, ogolony zostawiony w łóżku. Po 10 minutach pan Henio oddał stolec, który po kilku minutach już był wszędzie między palcami między zębami pana Henia we włosach i na stopach a także na aparaturze monitorującej. Proszę mi wierzyć chorzy w ciągu kilku minut ze stolcem potrafią zrobić wiele nawet pączki na stoliczku. Gdyby to nagrał otyły pan w okularach to byłby świetny materiał dla UWAGI. Tylko szkoda że pan nie nagrał jak pielęgniarki tych zanieczyszczonych pacjentów później myją - opowiada.

W swoim poście pani Magdalena opowiada także o sytuacjach z pacjentami, którzy wymiotowali, o mdlejących pielęgiarkach czy kupowaniu krzyżówek i ciastek pacjentom.

- Pracuje z zawodzie już trochę i widziałam już wiele, a każda taka scena nagrana i wyjęta z kontekstu nie mająca ciągu dalszego jest szkalująca i nierzetelna. Jestem pielęgniarką. Po tylu latach nadal mogę patrzeć w lustro - zakończyła.

Wstrząsający post pielęgniarki z Poznania możecie przeczytać poniżej.

Wiceprezydent Poznania Jędrzej Solarski zaznaczył, że jeśli oskarżenia które padły w reportażu UWAGA! TVN okażą się nieprawdziwe lub "źle zweryfikowane" to miasto wystąpi na drogę sądową.

Na terenie targów poznańskich powstał szpital tymczasowy dla chorych na COVID-19