Spis treści
Dramatyczne sceny w czterech ścianach
Do przerażających wydarzeń doszło w miniony czwartek, 12 lutego. Jarocińscy policjanci otrzymali wezwanie do jednego z lokali, gdzie trwała domowa awantura. To, co zastali na miejscu, przeraziło nawet doświadczonych funkcjonariuszy. 35-latek, będąc pod wyraźnym wpływem alkoholu, urządził piekło swojej o dwa lata młodszej partnerce. Mężczyzna nie miał litości – szarpał kobietę, popychał, obrzucał wyzwiskami i wyrzucał z domu. Agresora nie powstrzymał nawet fakt, że jego ofiara jest w ciąży i spodziewa się dziecka.
Policyjna interwencja i promile
Reakcja stróżów prawa była błyskawiczna. Badanie alkomatem wykazało, że awanturnik miał w organizmie aż 1,5 promila alkoholu. 35-latek został natychmiast zatrzymany i trafił do policyjnej celi. Aby zapewnić bezpieczeństwo przyszłej matce, funkcjonariusze niezwłocznie wdrożyli procedurę Niebieskiej Karty. Wszczęto również dochodzenie w sprawie psychicznego i fizycznego znęcania się nad partnerką, co w polskim prawie jest surowo karane.
Bezwzględny zakaz zbliżania się
Dzień po zatrzymaniu, 13 lutego, mężczyzna usłyszał zarzuty. Prokurator zdecydował o zastosowaniu wobec niego dozoru policyjnego, ale to nie jedyne konsekwencje. Dzielnicowy podjął decyzję o natychmiastowym odizolowaniu sprawcy od ofiary. Wydano nakaz opuszczenia wspólnie zajmowanego lokalu oraz zakaz kontaktowania się przez najbliższe dwa tygodnie. Ponadto agresor otrzymał zakaz zbliżania się do kobiety na odległość mniejszą niż 50 metrów.
Ważny apel funkcjonariuszy
Sprawa z Jarocina pokazuje, jak istotne jest przerywanie milczenia w obliczu domowych tragedii. Za znęcanie się nad bliskimi mężczyźnie grozi teraz kara nawet do 5 lat pozbawienia wolności. Mundurowi zwracają się do społeczeństwa z jasnym przekazem. Policja apeluje, by ofiary przemocy domowej nie wahały się zgłaszać zagrożenia – szybka interwencja może uratować życie i zdrowie. Każde zgłoszenie jest szansą na przerwanie koszmaru.