Pod chłopcami ZAŁAMAŁ się lód! Dramatyczna akcja na stawie we Wrześni

2021-01-22 21:41
Pod chłopcami ZAŁAMAŁ się lód! Dramatyczna akcja na stawie we Wrześni
Autor: pixabay.com - zdjęcie poglądowe Pod chłopcami ZAŁAMAŁ się lód! Dramatyczna akcja na stawie we Wrześni

Niebezpieczne zdarzenie na Stawie Glinki we Wrześni. Pod trzema chłopcami załamał się lód. Na pomoc ruszyli policjanci, ale akcja była bardzo skomplikowana. Jak to się skończyło? Całe zdarzenie opisujemy w poniższym artykule.

Piątkowe popołudnie mogło się skończyć wielką tragedią. Około godz. 16:30 patrol policji zauważył, że na Stawie Glinki we Wrześni znajdują się trzy młode osoby. Mundurowi zatrzymali radiowóz i wybiegli, aby zatrzymać chłopców. Wtedy nagle załamał się lód.

- Jeden z nich znajdował się około 8 metrów od brzegu. Na miejscu tego zdarzenia natychmiast zjawili się kolejni policjanci oraz dwie osoby postronne. Podjęta została błyskawiczna decyzja o wejściu do wody trzymając się za ręce, ratujący mundurowi stworzyli tak zwany „łańcuch życia” - relacjonuje sierż. szt. Adam Wojciński, oficer prasowy KPP Września.

Akcja była bardzo trudna do przeprowadzenia, bowiem dużym utrudnieniem był lód, który policjanci rozbijali rękoma. Dzięki takiej strategii udało się uratować pierwszego chłopca w wieku 12 lat. Po wyciągnięciu z zimnej wody został on zabrany do Szpitala Powiatowego we Wrześni. Co z pozostałymi chłopcami?

- Dwóch pozostałych chłopców znajdowało się prawie na środku zbiornika i trzymało się resztkami sił na powierzchni lodu. Policjanci cały czas z nimi rozmawiali i przekazywali im jak mają się zachowywać żeby nie schowali się pod lód - dodaje sierż. szt. Wojciński.

Do akcji przyłączyli się także strażacy, którzy przy pomocy łodzi wyciągnęli braci w wieku 8 i 12 lat. Oni również trafili do szpitala, gdzie lekarz stwierdził duże wychłodzenie.

- Po sprawdzeniu temperatury chłopcy mieli po 35 stopni. Jednak po badaniach rodzice usłyszeli od lekarza, że życiu i zdrowiu ich dzieci nic nie zagraża - tłumaczy sierż. szt. Wojciński.

Chłopcy mieli dużo szczęścia. Ich nieodpowiedzialne zachowanie mogło skończyć się tragedią. Mieli dużo szczęścia, że w okolicach przejeżdżał policyjny patrol.

Małopolska Państwowa Straż Pożarna prowadzi ćwiczenia z ratownictwa lodowego