Porwanie w Poznaniu. Znamy brutalne szczegóły zbrodni. Włos się jeży!

i

Autor: LT, epoznan.pl, Paweł Jaskółka/Super Express(2)

Horror w Poznaniu

Porwanie 14-latki w Poznaniu. Matka Kasi dla "Uwagi": Paulina K. jest potworem!

2022-08-10 22:06

Nadal nie opadły emocje po horrorze w Poznaniu. 14-letnia Kasia została porwana, ogolona, poniżona i zgwałcona przez Paulinę K., trójkę rówieśników Kasi i 17-letniego Allana. O dramacie dziewczynki w rozmowie z "Uwagą" opowiedziała matka pokrzywdzonej. Jej słowa mówią wiele.

Porwanie 14-latki w Poznaniu. Jak doszło do zdarzenia?

Dramat wydarzył się w piątek, 22 lipca. Jak ustalono, 14-letnia Kasia została porwana sprzed sklepu przez grupę osób na czele z 39-letnią Pauliną K. i 17-letnim Allanem. Pozostała trójka to nieletni. Wciągnęli 14-latkę siłą do auta i odjechali z piskiem opon. Zabrali ją do Złotnik pod Poznaniem. Tam wydarzył się horror. - Była przypalana papierosami, ciągnięta po ziemi, rozbierana. Robili jej zdjęcia. Dali jej alkohol i kazali wypić. Oblali ją sokiem i piwem i powiedzieli, że jeśli nie zrobi tego, co chcą, to ją zabiją - opowiada mama Kasi w rozmowie z "Uwagą".

Czytaj także: Porwanie 14-latki z Poznania. Sprawcy ogolili ją na łyso i wykorzystali. Szczegóły mrożą krew w żyłach

Około 1,5 godziny po porwaniu policja pojawiła się w miejscu dramatycznych wydarzeń. Zatrzymano pięć osób. To Paulina K., 39-letnia matka jednej z rówieśniczek córki, 17-letni Allan oraz trójka nieletnich. Dwójka najstarszych uczestników porwania zostali aresztowani. Usłyszeli zarzuty dotyczące uprowadzenia i pozbawienia wolności małoletniej pokrzywdzonej i zgwałcenia ze szczególnym okrucieństwem oraz utrwalania wszystkiego za pomocą komórki. Powodem takiej agresji ze strony oprawców miało być rzekome uszkodzenie przez Kasię elektronicznego papierosa.

Zobacz również: Szokujące kulisy porwania 14-latki w Poznaniu

Podejrzani o porwanie i brutalne znęcanie się nad 14-latką z Poznania doprowadzeni do prokuratury

Mama 14-letniej Kasi: To wszystko do niej wraca

Mama Kasi w rozmowie z "Uwagą" przyznaje, że kiedyś relacje z Pauliną K. i jej córką układały się normalnie. - Z początku te dziewczynki fajnie się ze sobą czuły, były przyjaciółkami. A ta ich mama wzięła nawet kiedyś Kasię na kręgle - mówi kobieta. - Nie spodziewałam się tego, że ta kobieta może być takim potworem - dodaje po chwili. Pokrzywdzona dziewczynka po dramacie, jaki się wydarzył, wyjechała do bliskich do Wielkiej Brytanii. Niedawno obchodziła 15. urodziny. Niestety, poradzenie sobie z traumą po zdarzeniu będzie trudne. - Jak ma zajęcie, to jest spokojna, ale przychodzą też momenty, że płacze, zamyka się w pokoju. Nie chce wtedy rozmawiać, tak jakby chciała się odciąć. Ciężkie są też wieczory - jak zasypia, widzi obraz całego zdarzenia. To wszystko jej wraca - mówi matka dziewczynki.

Zobacz także: 6-letni Krzyś wołał z okna, że jest głodny. Tak wyglądało mieszkanie w środku. Zachowanie matki skandaliczne

W rozmowie z "Uwagą" wspominała również pierwsze chwile po tym, gdy zobaczyła córkę w szpitalu. - Mocno ją przytuliłam i ona mnie też. Zaczęła mi opowiadać o tym, co się działo. Marzyłam, żeby jak najszybciej do siebie doszła i dziękowałam Bogu, że dziecko jest całe, że żyje - wspomina kobieta.

Zobacz koniecznie: Związali ręce dzieciom z oazy, żeby "poczuły się jak Jezus"

Porwanie dla okupu na Podkarpaciu. Potężna akcja policji
Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE