Poszukują zaginionego policjanta. Ostatnia wiadomość "najprawdopodobniej z Moskwy". Została nadana w 1940 roku!

2021-04-21 17:34 Bogdan Stech
Rodzina poszukuje funkcjonariusza policji. Ostatnia wiadomość najprawdopodobniej z Moskwy. Została nadana w 1940 roku!
Autor: Vladvictoria / pixabay Rodzina poszukuje funkcjonariusza policji. Ostatnia wiadomość "najprawdopodobniej z Moskwy". Została nadana w 1940 roku!

Choć wydaje się to nieprawdopodobne, tak trzeba było postąpić, bo takie są przepisy. Sąd Rejonowy w Ostrowie Wielkopolskim Wydział I Cywilny poszukuje mężczyzny, który zaginął 81 lat temu w dramatycznych okolicznościach. Sąd w Ostrowie Wielkopolskim wzywa go do stawienia się w ciągu trzech miesięcy. Jeśli tego nie zrobi, zostanie uznany za zmarłego. Warto dodać, że poszukiwany mężczyzna miałby dzisiaj 124 lata.

W Sąd Rejonowy w Ostrowie Wielkopolskim Wydział I Cywilny w komunikatach sądowych w Rzeczpospolitej poinformował o prowadzeniu nietypowego postępowania. W Ogłoszeniu czytamy, że Sąd Rejonowy w Ostrowie Wielkopolskim I Wydział Cywilny ogłasza, że wszczął postępowanie z wniosku Januariusza Dybały o uznanie za zmarłego ojca wnioskodawcy Józefa Dybałę. Pan Józef urodził się 23 stycznia 1897 r. w Łojewie, jako syn Jana i Marianny.

Przed wojną pracował on w policji. Niestety, jak dowiadujemy się z komunikatu, po wybuchu II wojny światowej Józef Dybała, będący funkcjonariuszem Policji Państwowej, został internowany przez władze radzieckie. Jego ostatnia pisemna wiadomość skierowana do rodziny, tj. żony Janiny Dybały i synów Zbigniewa, Henryka i Januariusza, była datowana na 23 grudnia 1940 r. i pochodziła najprawdopodobniej z Moskwy. Dalsze losy Józefa Dybały nie są znane.

W komunikacie czytamy także, że "Sąd Rejonowy w Ostrowie Wielkopolskim wzywa Józefa Dybałę, aby zgłosił się do tego Sądu w terminie trzech miesięcy, gdyż w przeciwnym razie może być uznany za zmarłego. Sąd Rejonowy w Ostrowie Wielkopolskim wzywa również wszystkie osoby, które mogą udzielić wiadomości o zaginionym, aby w terminie trzech miesięcy przekazały je temu Sądowi".

Grób Jana Kobuszewskiego na Starych Powązkach. Niezapomniani
Podziel się opinią
Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE