Spis treści
Tragedia w Wysokiej. Służby badają przyczyny pożaru z 24 marca
Służby ratunkowe i śledcze intensywnie pracują nad ustaleniem okoliczności porannego dramatu, który rozegrał się we wtorek, 24 marca, w wielkopolskiej Wysokiej pod Piłą. Akcja gaśnicza została już w pełni zakończona, a obecnie teren zdarzenia przeczesują specjaliści i biegli z zakresu pożarnictwa, próbując zrekonstruować przebieg wypadków.
Zgłoszenie o pojawieniu się płomieni w obiekcie wielorodzinnym wpłynęło do stanowiska kierowania punktualnie o godzinie 8:01, o czym poinformowała Komenda Wojewódzka Państwowej Straży Pożarnej w Poznaniu. Kiedy pierwsze zastępy dotarły na wskazany adres, żywioł zdążył już opanować znaczną część jednego z lokali mieszkalnych.
Najtragiczniejszym bilansem tego zdarzenia jest śmierć dwojga rodzeństwa: zaledwie półtorarocznego chłopca oraz jego trzyletniej siostry. Ratownikom udało się wydostać maluchy z zadymionych pomieszczeń, jednak długotrwała walka o ich zdrowie zakończyła się niepowodzeniem i lekarz musiał stwierdzić zgon.
W chwili wybuchu ognia małoletni przebywali pod opieką swojej matki. Kobieta uległa zatruciu dymem, lecz po udzieleniu pomocy medycznej uznano, że jej aktualny stan zdrowia jest na ten moment stabilny. Władze samorządowe zadeklarowały pomoc dla poszkodowanych, co zapowiedział w wywiadzie dla Radia Eska burmistrz miasta Artur Kłysz.
- Nie mogę dojść do siebie, dla mnie to było dramatyczne przeżycie. Człowiek widzi małe dzieci reanimowane przez 15-20 minut. Pani psycholog jedzie do tej rodziny, aby ją wspomóc - przekazał burmistrz Wysokiej Artur Kłysz w rozmowie z reporterem Radia Eska.
Akcja ewakuacyjna w budynku wielorodzinnym. Policja zapowiada śledztwo
Zanim pierwsze wozy strażackie zjechały na miejsce, dziewięciu mieszkańców samodzielnie zdołało opuścić zagrożony obiekt. Dotychczasowe oględziny wykazały, że ogień zniszczył przede wszystkim domową kuchnię oraz korytarz w mieszkaniu zajmowanym przez matkę z tragicznie zmarłymi dziećmi.
Ochotnicze straże pożarne, które wkroczyły do wnętrza budynku, musiały błyskawicznie przeprowadzić ewakuację kolejnych zagrożonych osób. Strażacy wynieśli na zewnątrz uwięzioną w zadymionym lokalu dwójkę rodzeństwa, a także ewakuowali bezpiecznie seniorkę zamieszkującą wyższe piętro kamienicy.
- Na miejscu prowadzone będą dalsze czynności mające na celu ustalenie przyczyn powstania pożaru - powiedział Andrzej Borowiak z wielkopolskiej policji.
Współpraca: Michał Skolimowski, Radio Eska