Prawie 30 lat pomaga innym. Poznański policjant oddał już ponad 60 litrów krwi

60 400 mililitrów krwi, około 134 donacje i niemal trzy dekady regularnego pomagania innym. Asp. sztab. Mikołaj Gałecki, poznański policjant, od 1997 roku oddaje krew. Choć liczby robią wrażenie, dla niego najważniejsze jest coś zupełnie innego – możliwość pomocy drugiemu człowiekowi.

Swoją przygodę z honorowym krwiodawstwem rozpoczął w 1997 roku w Krotoszynie. Od tamtej pory minęło prawie 30 lat, a licznik kolejnych donacji zatrzymał się na imponującym poziomie 60 400 mililitrów.

To około 134 oddania krwi. Za każdą z tych donacji stoi jednak ta sama, prosta idea.

Pomoc innym jest dla mnie najważniejsza – podkreśla asp. sztab. Mikołaj Gałecki.

Dziś najczęściej oddaje krew w Regionalnym Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa przy ul. Marcelińskiej w Poznaniu. Honorowe krwiodawstwo na stałe wpisało się w jego życie.

Na co dzień policjant kieruje Ogniwem w Referacie Patrolowo-Interwencyjnym Wydziału Prewencji Komisariatu Policji Poznań – Nowe Miasto. Jak podkreśla policja, jego służba drugiemu człowiekowi nie kończy się jednak wraz ze zdjęciem munduru.

Mikołaj Gałecki od lat jest również członkiem Klubu Honorowych Dawców Krwi przy KWP w Poznaniu „POLICYJNI KREWNIACY”. Za swoje zaangażowanie otrzymał medal okolicznościowy „Za zasługi dla klubu Policyjni Krewniacy”.

Jego wieloletnia działalność została także doceniona odznakami honorowego krwiodawstwa. Otrzymał m.in. odznakę „Honorowy Dawca Krwi – Zasłużony dla Zdrowia Narodu”, przyznawaną przez Ministra Zdrowia osobom, które oddały co najmniej 20 litrów krwi lub odpowiadającą tej objętości ilość jej składników.

W przypadku poznańskiego policjanta granica ta została przekroczona aż trzykrotnie.

60 400 mililitrów może wyglądać jak zwykła statystyka. W rzeczywistości to prawie 30 lat regularnego działania i około 134 decyzje, by podzielić się tym, co dla kogoś innego może być bezcenne.

Krew jest lekiem, którego nie można wyprodukować. Jest potrzebna każdego dnia – podczas operacji, leczenia ciężkich chorób, po wypadkach i w sytuacjach, w których liczy się każda chwila.

Pomoc innym jest dla mnie najważniejsza – mówi policjant.

I właśnie ta prosta zasada przez niemal trzy dekady sprawia, że Mikołaj Gałecki regularnie wraca do punktu krwiodawstwa. Bo za każdą donacją może kryć się człowiek, którego dawca nigdy nie pozna.

Sąsiadka zamordowanej emerytki opowiada o obławie 

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki

ROLKI