Przełomowa decyzja w sprawie śmierci Ewy Tylman! Jej tata znowu to przeżyje

2026-03-17 13:13

Sprawa Ewy Tylman (26 l.) znowu na sądowej wokandzie i to nie po raz ostatni! Po ponad 10 latach od śmierci młodej kobiety, wymiarowi sprawiedliwości wciąż nie udało się ustalić, co naprawdę wydarzyło się feralnej nocy. Sąd Apelacyjny w Poznaniu uchylił wyrok uniewinniający i przekazał sprawę do ponownego rozpatrzenia. Śledczy chcą, by Adam Z., którego początkowo podejrzewano o zabójstwo koleżanki, odpowiedział chociaż za nieudzielenie jej pomocy.

Śmierć Ewy Tylman w Poznaniu

Ta wstrząsająca historia rozegrała się w nocy, z 22 na 23 listopada 2015 roku. Ewa Tylman razem ze swoim dobrym kolegą z pracy - Adamem Z. - opuściła klub w centrum Poznania. Bawili się tam na wspólnej, integracyjnej imprezie. Nic nie wskazywało, że wesoła noc zakończy się tak tragicznie, ale fakty są takie, że po godzinie 3 nad ranem ślad po Ewie się po prostu urwał. Pół roku później ciało kobiety wyłowiono z Warty.

Cień podejrzenia padł na jej kolegę, z którym wracała. Adam Z. zmieniał jednak zeznania i raz twierdził, że widział, że Ewa wpadła do wody, a innym razem, że nie wie, co się stało z jego koleżanką. Nie pomógł fakt, że biegli nie byli w stanie jednoznacznie określić przyczyny śmierci 26-latki, ponieważ nie pozwalał na to stan jej zwłok. Koniec końców, prokuratura uznała, że to Adam Z. stoi za zbrodnią. - Zrzucił koleżankę ze skarpy, a potem wrzucił do wody - mówiła w czasie dwóch pierwszych procesów prokuratura. - W tej sprawie, moim zdaniem, wszyscy popełniali błędy, od policji, prokuratury aż po sąd - powiedział "Super Expressowi" ojciec Ewy, Andrzej Tylman. W czasie trzeciego procesu, śledczy uznali, że mężczyzna powinien odpowiedzieć już nie za zabójstwo, ale za nieudzielenie pomocy. Zawnioskowali więc o zmianę kwalifikacji prawnej czynu. 

W mowie końcowej śledczy zażądali dla Adama Z. 3 lat więzienia.   

Uniewinnienie i kolejny proces Adama Z.!

Wyrok, który zapadł 25 marca był taki sam, jakie zapadły 17 kwietnia 2019 roku i 9 maja 2022 roku. Adam Z. został uniewinniony. Skład sędziowski nie znalazł jednak żadnego dowodu na to, że  Adam Z. jest zabójcą Ewy Tylman, ale także, by uznać, że mężczyzna nie udzielił pomocy koleżance. W Sądzie Apelacyjnym we wtorek, 17 marca, odbyła się rozprawa apelacyjna. Obrońcy Adama Z. przypomnieli, że już 15 sędziów w trzech procesach uznało, że Adam Z. jest niewinny, a śledczym zależy, by po prostu skazać oskarżonego… za cokolwiek. - Czekam na kolejną rozprawę i wciąż mam nadzieję, że poznam prawdę. Cały czas mam nadzieję, że sprawiedliwość zwycięży, że poznam prawdę o tamtej nocy - mówił Super Expressowi, jeszcze przed procesem Andrzej Tylman.

Niestety, mężczyzna znów będzie musiał wziąć udział w kolejnym procesie w sprawie zaginięcia i śmierci córki. Sąd Apelacyjny w Poznaniu uchylił we uniewinniający wyrok i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania przez sąd okręgowy. Co to oznacza? Że proces ruszy ponownie i to po raz czwarty. Andrzej Tylman nie krył emocji. - Jestem już zmęczony - mówił po wyjściu z sali. 

Grób Ewy Tylman

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki