Siostra chciałaby zapalić świeczkę na grobie Fabiana. Gdzie jest ciało 17-latka? "Jesteśmy blisko"

2021-07-22 11:25
Fabian Zydor
Autor: Wielkopolska Policja Fabian Zydor

Fabian Zydor (17 l.) z Tarnowej (woj. wielkopolskie) zaginął blisko 5 lat temu. Po imprezie z kolegami nie wrócił do domu, chociaż wyszedł z niej, a do przejścia miał zaledwie 800 metrów. Dziś policja mówi już wprost: chłopak nie żyje, ktoś zrobił mu krzywdę, a ciało ukrył. Jego siostra, Patrycja, od samego początku czuła, że stało się coś złego. - Chciałabym, żeby ten koszmar się już skończył i żebym mogła już iść na grób zapalić braciszkowi świeczkę - mówi załamana kobieta.

To Patrycja wychowywała Fabiana, bo rodzeństwo nie miało łatwego dzieciństwa. - Mama rozstała się z ojcem, a tata też miał swoje problemy - mówi kobieta. Traktowała młodszego brata jak syna. Dbała o niego, pomagała mu. - Fabian uczył się w szkole zawodowej, chciał pracować jako wykończeniowiec mieszkań - mówi pani Patrycja. Przed zaginięciem nastolatek był bardzo pogodnym chłopakiem. - Radosny, pogodny, lubił się wygłupiać i śmiać - opowiada kobieta i dodaje, że zawsze brat będzie jej się kojarzył z kimś bardzo pozytywnym. - Był optymistą i mnie pocieszał. Nigdy się nie załamywał i mimo że było nam ciężko, zapewniał mnie, że będzie lepiej - opowiada pani Patrycja.

Niestety, tego feralnego dnia - w niedzielę 30 października 2016 roku - najpierw spotkał się ze swoim dobrym kolegą i razem poszli na imprezę do znajomego z Ukrainy, który czasowo mieszkał w Tarnowej. Wiadomo, że pili tam alkohol.

- Ja nawet nie wiedziałam, że on tam poszedł. Fakty zaczęły do mnie docierać, jak się zorientowałam, że nie wrócił do domu - mówi pani Patrycja. Co wiadomo na pewno? Fabian był na domówce, a około 23 godziny wyszedł do domu. Miał do przejścia 800 metrów. Co się stało, że zaginął? - Od znajomych Fabiana wiem, że na imprezie doszło do kłótni. Kolega, z którym tam poszedł miał do Fabiana powiedzieć, że jak wyjdzie to zobaczy - mówi pani Patrycja. Znajomi opisywali pani Patrycji potem, że bliski kolega Fabiana nie chciał go wypuścić do domu i nawet doszło między nimi do szarpaniny. Niestety ten znajomy zasłania się teraz niepamięcią, a Fabian ostatecznie miał wyjść do domu. Zdaniem świadków był pod wpływem alkoholu. Ze strzępków informacji nie wynika nic więcej. Niestety teraz w całej Tarnowej panuje coś, co śledczy nazywają… ZMOWĄ MILCZENIA. Nikt nic nie wie, nic nie pamięta. - Wyjechałam stamtąd i nie chcę, żeby ci ludzie znali mój nowy adres - mówi siostra Fabiana. Sprawą zaginięcia Fabiana od 1,5 roku zajmują się najlepsi wielkopolscy policjanci z wydziału kryminalnego. - Jesteśmy już bardzo blisko rozwiązania tej zagadki - mówi Super Expressowi Andrzej Borowiak z wielkopolskiej policji. Śledczy wiedzą już, że Fabian został zamordowany, a jego ciało ukryte. - Wyznaczyliśmy nagrodę za wszystkie informacje o tej sprawie - mówi Borowiak. To 10 tysięcy złotych. Czy to rozwiąże usta ludzi, którzy wiedzą, co naprawdę wydarzyło się tamtej nocy?

Zaginął Fabian Zydor
Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE