Środa Wielkopolska: Policjantka zastrzeliła syna i siebie. Dramatyczna REKONSTRUKCJA ZDARZEŃ

2020-09-22 10:52 AC, MROK, BM

Był wtorek, 15 września. To właśnie wtedy całą Polską wstrząsnęła przerażająca zbrodnia, do jakiej doszło pod Środą Wielkopolską. 30-letnia policjantka wzięła służbową broń i zastrzeliła własnego synka, a następnie popełniła samobójstwo. Pogrzeb ofiar tragedii odbędzie się we wtorek, 22 września, a Sylwia N. (+30 l.) i jej syn Wiktorek (+9 l.) spoczną na cmentarzu w Solcu Wielkopolskim.

Środa Wielkopolska: Policjantka zastrzeliła siebie i syna

Wszystko zaczęło się od pozornie niewinnej nieobecności w pracy. 30-letnia Sylwia N. nie stawiła się na policyjnej służbie w Swarzędzu. Natychmiast wszczęto alarm i rozpoczęto poszukiwania kobiety. Kilka godzin później wszystko stało się jasne - w lesie pod Środą Wielkopolską odnaleziono ciało funkcjonariuszki oraz jej dziewięcioletniego synka.

Jak wykazała sekcja zwłok, doszło do tak zwanego samobójstwa rozszerzonego. Policjantka wsadziła synka Wiktora do samochodu i pojechała do lasu niedaleko domu. Miała przy sobie służbową broń, co jest dozwolone, bowiem policjanci z małych posterunków, pistolety przechowują w specjalnych kasetkach w domu. W leśnym zagajniku 30-latka wymierzyła w skroń synka i pociągnęła za spust. Chwilę później strzeliła sobie w usta.

- Biegły stwierdził uraz czaszkowo-mózgowy - powiedział Super Expressowi Łukasz Wawrzyniak z Prokuratury Okręgowej w Poznaniu.

Środa Wielkopolska: Wiktor był dla niej całym światem

Z kolei policjanci, z którymi na co dzień współpracowała Sylwia N., wspominają ją jako bardzo empatyczną i uczynną.

- W policji Sylwia N. sprawdzała się idealnie. Było widać, że kocha tę pracę. Była wysportowana i świetnie technicznie przygotowana do służby w mundurze. W pracy wszyscy ją lubili i szanowali. W życiu prywatnym nie miała łatwo: samotnie wychowywała synka, a w przeszłości samobójstwo popełnił też jej brat - mówią funkcjonariusze ze Swarzędza.

Przyjaciele zaznaczają, że Sylwia N. była bardzo dobrą mamą, a 9-letni Wiktorek był dla niej całym światem. Wszyscy zadają sobie pytanie, co skłoniło kobietę do tego, że zdecydowała się targnąć na życie dziecka i swoje.

Środa Wielkopolska: Tragedia wstrząsnęła bliskimi

"Super Express" dotarł do najbliższych, którzy są załamani całą sytuacją.

Środa Wielkopolska: Policjantka zastrzeliła siebie i synka. Słowa BABCI łamią serce

- Jeszcze w niedzielę widziałam mojego wnuczka, był taki zadowolony. Nie mogę tego pojąć - płacze Stanisława S., babcia Wiktora, mama jego taty.

Sylwia N. odebrała w niedzielę syna od dziadków. Okazało się, że to było ostatnie pożegnanie Wiktora z nimi. Policjantka była po rozwodzie, ale jej syn miał kontakt z rodzicami swojego ojca. Babcia 9-letniego Wiktora opowiedziała, że nic nie wskazywało, że może dojść do tragedii. A jednak! W lesie pod Środą Wielkopolską wydarzył się dramat, którego do dziś nie mogą zrozumieć.

Środa Wielkopolska: Pogrzeb policjantki i jej synka

Pogrzeb 30-letniej Sylwii N. - policjantki, która zastrzeliła swojego synka Wiktora S., a następnie popełniła samobójstwo, odbędzie się we wtorek, 22 września o godzinie 11:00. Wtedy też odprawiona zostanie msza święta pogrzebowa w Kościele Parafialnym w Sulęcinku.

Po mszy kondukt pogrzebowy uda się na cmentarz w Solcu Wielkopolskim, gdzie ciała 30-letniej Sylwii i 9-letniego Wiktorka zostaną złożone do grobu. Wiadomo, że zostaną oni pochowani w jednej mogile.

Młoda policjantka strzeliła w skroń synkowi, a sobie w usta. Znamy wyniki sekcji zwłok.

Rozwijamy nasz serwis dzięki wyświetlaniu reklam.

Blokując reklamy, nie pozwalasz nam tworzyć wartościowych treści.

Wyłącz AdBlock i odśwież stronę.