To wiadomość, która poruszyła nie tylko lokalną społeczność, ale także strażaków z całej Polski. KSRG JOSP Rokietnica poinformowała 27 kwietnia o śmierci druha Konrada Piechockiego. Młody strażak ochotnik zmarł po ciężkiej chorobie, pozostawiając po sobie ogromny smutek i pustkę, której – jak podkreślają jego koledzy – nie da się niczym wypełnić.
„Z ogromnym smutkiem i żalem informujemy, że po ciężkiej chorobie, zmarł druh naszej jednostki – śp. dh. Konrad Piechocki. Mimo młodego wieku był osobą niezwykle zaangażowaną, zawsze gotową do niesienia pomocy i wsparcia innym. Swoją postawą, życzliwością i oddaniem służbie zapisał się na zawsze w naszej pamięci oraz w sercach druhen i druhów. Był strażakiem zarówno naszej jednostki, jak i OSP Napachanie, gdzie również dał się poznać jako oddany i pomocny druh. Jego odejście to dla nas wszystkich ogromna strata. Żegnamy nie tylko strażaka, ale przede wszystkim dobrego człowieka, kolegę i przyjaciela” – przekazali druhowie we wpisie opublikowanym w mediach społecznościowych.
Pod wpisem niemal natychmiast pojawiła się lawina komentarzy. Internauci, druhowie z innych jednostek, znajomi i mieszkańcy żegnali Konrada z wielkim wzruszeniem. W tych słowach było wszystko – niedowierzanie, ból i wdzięczność za to, jakim był człowiekiem.
„Nie mówię żegnaj lecz do widzenia kiedyś znowu spotkamy się......... Wyrazy głębokiego współczucia dla rodziny i bliskich . Święty Florian niech ma cię w swojej opiece” – napisała jedna z osób.
„Żegnaj druhu. Choć się nie znamy tam będziemy ramię w ramię. Niech Florian weźmie cię pod swoją opiekę” – dodał kolejny komentujący.
Nie brakowało też osobistych wspomnień:
„Wspaniały człowiek pomimo wszystkiego zawsze uśmiechnięty, takiego go zapamiętam”.
Takie słowa pokazują najlepiej, jak wielki ślad zostawił po sobie Konrad Piechocki. Nie tylko jako strażak, gotowy nieść pomoc każdemu, kto jej potrzebował, ale przede wszystkim jako człowiek – życzliwy, serdeczny i obecny dla innych.