Bezczelny atak na motorniczą. Chciała uspokoić awanturę, sama została uderzona!

Bezczelny atak na motorniczą w Poznaniu. Kobieta zwróciła uwagę szarpiącym się na przystanku mężczyznom, potem wszystko odbiło się na niej. Szczegóły w artykule.

Poznań, tramwaj, zdjęcie ilustracyjne
Autor: Paweł Jaskółka/SUPER EXPRESS

Do sytuacji doszło 11 czerwca, na poznańskiej Wildzie. 

Otrzymaliśmy zgłoszenie dotyczące sytuacji, do której doszło na przystanku tramwajowym Św. Czesława w Poznaniu - poinformowała mł. asp. Anna Klój z wielkopolskiej policji. 

Wszystko zaczęło się od tego, że motornicza tramwaju, podjeżdżając na przystanek, zauważyła dwóch - szarpiących się ze sobą - mężczyzn. Gdy zatrzymała tramwaj, od razu wyszła, żeby zareagować. Grzecznie, ale stanowczo poprosiła, by mężczyźni się rozeszli. Niestety, to najgorsze miało się dopiero wydarzyć.

Jeden z mężczyzn wsiadł do tramwaju, a gdy motornicza wchodziła już do kabiny, by odjechać, sama została uderzona przez drugiego ze sprawców. Na szczęście, nie wymagała pomocy medycznej, a mężczyznę, który uderzył motorniczą do czasu przyjazdu policji zatrzymali świadkowie i pasażerowie tramwaju. Okazało się, że motorniczą zaatakował 38-letni obywatel Węgier.

Był pijany, miał 1,2 promila w wydychanym powietrzu. Agresorowi grozi zarzut naruszenia nietykalności cielesnej funkcjonariusza publicznego

Tak wyglądał Poznań w czasach PRL-u. Kultowe miejsca do dziś są wspominane z nostalgią

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki