12 maja życie rodziny Krzysztofa zmieniło się w jednej chwili. Jak opisano na stronie zbiórki internetowej pomagam.pl, 46-latek doznał rozległego krwotoku do mózgu spowodowanego pęknięciem tętniaka. Od tego momentu dla jego żony Patrycji oraz czterech córek – Jadzi, Gabrysi, Heleny i Stefanii – rozpoczęła się dramatyczna walka o życie i zdrowie ukochanego męża i taty.
Dzięki wysiłkowi lekarzy neurochirurgów oraz personelu medycznego Krzysztof przeżył. Skutki krwotoku okazały się jednak bardzo poważne. Mężczyzna przeszedł skomplikowane leczenie, kilka operacji i spędził dwa tygodnie w śpiączce.
Obecnie nadal wymaga całodobowej opieki medycznej. Oddycha przez rurkę tracheostomijną, jest karmiony przez sondę i pozostaje pod stałym nadzorem specjalistów. Jak podkreśla jego żona, lekarze dają rodzinie nadzieję, ale zaznaczają, że o przyszłości Krzysztofa zdecydują najbliższe miesiące intensywnej rehabilitacji.
Mózg potrzebuje czasu, odpowiedniej stymulacji i codziennej pracy specjalistów, aby odzyskiwać utracone funkcje. Nikt nie potrafi dziś powiedzieć, w jakim stopniu Krzysztof wróci do sprawności, ale wiemy, że nie możemy stracić szansy, jaką daje mu leczenie i rehabilitacja – napisała na stronie zbiórki jego żona Patrycja.
Stan zdrowia mężczyzny nie pozwala obecnie na powrót do domu. Rodzina chce umieścić go w specjalistycznym ośrodku opiekuńczo-rehabilitacyjnym, gdzie będzie miał zapewnioną całodobową opiekę lekarską, pielęgniarską oraz intensywną terapię.
Problemem są jednak ogromne koszty leczenia. Miesięczny pobyt w takim ośrodku to wydatek od 18 do 20 tysięcy złotych. Kwota zbiórki została oszacowana tak, aby pokryć pierwsze dziesięć miesięcy rehabilitacji i specjalistycznej opieki.
Jak podkreślają bliscy, Krzysztof przez całe życie pomagał innym i był podporą dla swojej rodziny. Dziś sam potrzebuje wsparcia. Każdego dnia na jego powrót czekają żona oraz cztery córki, które nie tracą nadziei, że tata wróci do domu.