Ten przejazd od lat uchodzi za śmiertelną pułapkę! Sołtys alarmuje: „Sam znak STOP już nie wystarcza”

Po katastrofie kolejowej w Garbatce wraca temat bezpieczeństwa na przejeździe kolejowym. Mieszkańcy i sołtys od lat apelowali o montaż rogatek lub sygnalizacji świetlnej. W poniedziałkowym (25 maja) wypadku zginął kierowca ciężarówki, a pociąg Kolei Wielkopolskich wykoleił się po zderzeniu z pojazdem.

Do tragicznego wypadku doszło w poniedziałek, 25 maja na przejeździe kolejowym w Garbatce koło Rogoźna. Pociąg Kolei Wielkopolskich uderzył w ciężarówkę, która wjechała na tory tuż przed nadjeżdżającym składem. Siła zderzenia była ogromna - samochód stanął w płomieniach, a pociąg wykoleił się i przewrócił na bok.

Kierowca ciężarówki zginął na miejscu. Kilkanaście osób podróżujących pociągiem odniosło lekkie obrażenia. Policja potwierdziła, że kierowca przed wjazdem na przejazd zatrzymał się przy znaku STOP. Dlaczego chwilę później ruszył prosto pod pociąg? Śledczy nie potrafią dziś jednoznacznie odpowiedzieć na to pytanie.

Zabezpieczyliśmy dysk i to bardzo pomoże w odtworzeniu przebiegu katastrofy. Dlaczego kierowca wjechał jednak na tory? Na to pytanie być może nigdy nie poznamy odpowiedzi – mówi „Super Expressowi” mł. insp. Andrzej Borowiak z wielkopolskiej policji.

Po tragedii mieszkańcy ponownie zwracają uwagę na bezpieczeństwo przejazdu. Jak podkreśla sołtys Garbatki i radny gminy Rogoźno Krzysztof Nikodem, od kilkunastu lat apelował o montaż rogatek lub sygnalizacji świetlnej.

Na tym przejeździe znak stopu już nie wystarcza, ponieważ w okresie jesienno-zimowym w ogóle nie widać tego pociągu. Trzeba się zatrzymać na tym przejeździe, spuścić szyby i nasłuchiwać, czy jedzie pociąg (...) Ta droga się zrobiła małą obwodnicą Rogoźna, ponieważ wyasfaltowaliśmy ją do samego końca. Jest bardzo duży ruch – mówił dziennikarzom TVN24.

Przez przejazd codziennie przejeżdżają dziesiątki pociągów pasażerskich i towarowych. To ważna linia kolejowa łącząca Poznań i Piłę. Jak zaznacza sołtys, to nie pierwszy tragiczny wypadek w tym miejscu.

To już drugi wypadek śmiertelny na tym przejeździe – podkreśla Nikodem.

Obecnie sprawą zajmuje się Państwowa Komisja Badania Wypadków Kolejowych. Służby techniczne PKP pracują nad podniesieniem wykolejonego składu i oceną stanu infrastruktury. Linia kolejowa pozostaje zablokowana.

W trakcie jazdy od opla odpadło koło. Dramat na przejeździe kolejowym!

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki