Usłyszeli krzyki i wezwali policję. Prawda okazała się przerażająca. 40-latek konał po ciosach siekierą!

Makabryczne odkrycie w Jarocinie (woj. wielkopolskie). 40-latek konał w mieszkaniu z ranami zadanymi siekierą. Mimo udzielonej pomocy niestety mężczyzna zmarł w szpitalu. Prawda, kto to zrobił - okazała się brutalna. Szczegóły w artykule.

Zwłoki kobiety w domu. Policja zatrzymała jej 24-letniego wnuka
Autor: Fotodax/ Shutterstock

Tragedia wydarzyła się 30 czerwca. W jednym z mieszkań w bloku przy ulicy Św. Ducha w Jarocinie było tak głośno, że sąsiedzi zadzwonili po mundurowych. Było słychać wrzaski. Patrol, który przyjechał odkrył przerażającą prawdę.

W mieszkaniu zastano dwie osoby. Jedna z nich - 40-letni mężczyzna - miał widoczne rany cięte ciała - informowała asp. sztab. Agnieszka Zaworska z jarocińskiej policji. 

Śledczy od razu wiedzieli, że doszło do przestępstwa. 40-latek miał rany cięte nóg. Policjanci zatrzymali więc 57-latka, który był w mieszkaniu razem z ofiarą. Mężczyzna był kompletnie pijany. Miał 1,26 promila alkoholu. Jak się później okazało, przed przyjazdem mundurowych, z mieszkania przez okno uciekły inne osoby. Policjanci ustalili, kto to był i zatrzymali. Wszyscy to mężczyźni od 25 do 49 lat.

Jak poinformował Maciej Meler, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Ostrowie Wielkopolskim ostatecznie dwóch mężczyzn usłyszało zarzuty udziału w pobiciu z użyciem niebezpiecznego narzędzia. Mężczyźni są już za kratkami.

Kolejnych dwóch usłyszało zarzut pomocnictwa. Mieszkańcy jarocińskiego osiedla nie kryją, że w tym mieszkaniu nieszczęście wisiało w powietrzu, bo właściciel mieszkania często urządzał w nim suto zakrapiane alkoholem imprezy. 

To były prawdziwe, głośne libacje - mówi Super Expressowi jedna z mieszkanek bloku przy ul. Świętego Ducha.

Pokój Zbrodni - Zabójstwo Anny z Raszyna

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki