Wywiózł córkę z Polski. Teraz się ukrywa, bo boi się Krzysztofa Rutkowskiego

2021-10-14 12:35
Wywiózł córkę z Polski. Teraz się ukrywa, bo boi się Krzysztofa Rutkowskiego
Autor: Super Express / Patriot24.TV - YouTube Wywiózł córkę z Polski. Teraz się ukrywa, bo boi się Krzysztofa Rutkowskiego

W przypadku tej historii czas nie leczy ran, a z każdym dniem tęsknota jest coraz większa! Eliza Rzun ze Środy Wielkopolskiej od ponad dwóch tygodni nie widziała się ze swoją córeczką Eleną. Dziewczynka została siłą zabrana przez kuratorów i oddana ojcu Włochowi, który wywiózł ją z Polski. Od włoskiej dziennikarki Eliza Rzun dowiedziała się właśnie, że Davide F. ukrywa się z córką, bo boi się Krzysztofa Rutkowskiego, który kiedyś zaangażowany był w sprawę Eleny.

Historię Elizy Rzun, jej córeczki Eleny i ojca dziewczynki Davide F. zna już cała Polska, a teraz także całe Włochy. Rodzice dziewczynki poznali się przez internet. Chociaż Włoch przeprowadził się do Polski i to tutaj urodziła się ich córeczka Elena, w końcu jednak razem postanowili wyjechać do Rzymu. - Davide starał się o rentę i to przekonało mnie, że musimy tam być do czasu aż jej nie dostanie - mówi pani Eliza. Tam niestety między partnerami coraz częściej dochodziło do kłótni. - Szukałam nawet w polskiej ambasadzie pomocy, bo byłam ofiarą przemocy - mówi Eliza. Na policję jednak kobieta nie poszła. - Bałam się, nie znałam języka - mówi. W końcu postanowiła odejść od partnera z córeczką i wyjechać do Polski. Do Rzymu nigdy już nie chciała wracać.

Czytaj też: Siłą zabrano jej córkę! Czy to zgodne z prawem? Sprzeczne wersje

Elena została zabrana siłą

Davide F. Od razu zgłosił sprawę polskiemu wymiarowi sprawiedliwości. Na podstawie Konwencji Haskiej dwa sądy: okręgowy i apelacyjny postanowiły, że Elenka ma wrócić do ojca. Także Sąd Najwyższy podtrzymał tę decyzję. Pomoc obiecał Rzecznik Praw Dziecka, ale do tej pory nic mu się nie udało w tej sprawie. Sąd Rejonowy w Środzie Wlkp. - działający jako sąd wykonawczy - zlecił kuratorowi sądowemu przymusowe odebranie Elenki i przekazanie dziecka ojcu. - Przymusowe odbiory dzieci mają miejsce w sprawach, w których zobowiązany nie zastosuje się do orzeczenia Sądu i nie wyda dziecka osobie uprawnionej - informuje Urszula Mroczkowska- Marciniak, prezes Sądu w Środzie. Tak było i w przypadku Eleny. Odbiór wyglądał bardzo dramatycznie. Mama wszystko nagrała i udostępniła mediom. Do domu Elizy Rzun i jej córeczki zapukały dwie kuratorki w asyście policji, psychologa i prokuratora. Kobiety najpierw, dzięki kupionym zabawkom, zyskały zaufanie Eleny, która chciała być wyłącznie przy mamie, a gdy im się to udało, kuratorka nakazała zablokowanie Elizy Rzun przez policję. Wtedy ojciec dziewczynki wyniósł Elenę z domu na rękach. W samych skarpetkach, bez żadnych rzeczy. Elena płakała i krzyczała, że chce do mamy.

Matka walczy o córkę we Włoszech

Davide wywiózł dziewczynkę do Włoch, a załamana Eliza Rzun już następnego dnia organizowała swój wyjazd za córką. - Od tamtej pory nie widziałam się z Elenką. Nie wiem, gdzie jest. Co się z nią dzieje. Domyślam się, że już 4 razy zmienili miejsce pobytu - nie kryje swojej rozpaczy matka dziecka. Pani Eliza nie może nawet zobaczyć córeczki przez rozmowę wideo. - Davide twierdzi, że ma zepsutą kamerkę. Moim zdaniem to kłamstwo - mówi pani Eliza. Kobieta znalazła już pomoc adwokata w Rzymie, a ten sprawdził, że Davide nie ma żadnego prawa ukrywać dziewczynki przed matką. - Nie mam zabranych praw rodzicielskich - mówi pani Eliza. Kobieta cały czas apeluje do ojca swojej córeczki, żeby pozwolił się spotkać matce z Eleną.

Ojciec Eleny boi się Krzysztofa Rutkowskiego?

Kobieta przypuszcza, że Elenka przebywa w mieszkaniu babci w Rzymie, bo na balkonie widziała suszące się ubrania małej, ale nie została wpuszczona do domu i nie mogła zobaczyć się z dzieckiem. Eliza Rzun spotkała się ostatnio z włoską dziennikarką z programu Chi l’ha visto? To ona poinformowała matkę Eleny, że Davide ukrywa się, ponieważ boi się... Krzysztofa Rutkowskiego, który jako prowadzący program „Magazyn Kryminalny” w telewizji Superstacja wypowiadał się o sprawie Eleny. - Problem w tym, że pan Rutkowski nam nie pomaga, za to Davide F. wykorzystuje jego słowa przeciwko nam - mówi pani Eliza.

- Krzysztof Rutkowski nikomu krzywdy nie zrobił - mówi z kolei Super Expressowi sam zainteresowany i dodaje, że taka narracja Davida F. to nic innego jak manipulacja i zasłona dymna. - Działam legalnie i nikt, kto nie popełnia przestępstwa bać się mnie nie musi - dodaje Rutkowski.

Jakby tego było bało, mecenas Davide F. chciał zablokowania publicznej internetowej zbiórki dla Elizy. Wysłał nawet pisma w tej sprawie do portalu zrzutka.pl. - Na szczęście mu się to nie udało, dostałyśmy informację, że musimy uzupełnić informacje zawarte w zrzutce - mówi pani Eliza. Na pomoc prawną we Włoszech zebrała już ponad 158 tysięcy. Pomóc można stale, wpłacając pieniądze TUTAJ.

Sonda
Z kim powinna być mała Elena?
Siłą zabrali małą Elenę
Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE