Zbiorniki zaporowe na rzekach lekarstwem na powodzie i susze? Ekolodzy ostrzegają: "To nie jest dobry pomysł!"

2020-07-03 11:57 Ewa Ruszkiewicz
Zbiornik i zapora w Świnnej Porębie
Autor: Skanska SA Zbiornik i zapora w Świnnej Porębie

Jak chronić się z jednej strony przed suszą, a z drugiej przed powodzią? Rząd planuje na rzekach budowę zbiorników zaporowych. Wszystko kosztować będzie miliardy złotych. Tymczasem sprzeciwiają się temu naukowcy i ekolodzy. Piotr Nieznański, doradca WWF do spraw polityki środowiskowej ostrzega: - Zbiorniki zaporowe nie są dobrym narzędziem w walce ani z suszą, ani z powodzią.

Specjaliści nie zostawiają na programie Ministerstwa Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej - nomen omen - suchej nitki i przekonują, że budowanie zbiorników na rzekach powoduje więcej strat niż zysków. Chodzi między innymi o zatrzymanie dynamiki rzeki. - Poniżej zbiornika dochodzi do erozji rzeki, woda zaczyna wypłukiwać materiał rzeki i obniża poziom dna - mówi Nieznański. Rzeka, która do tej pory zasilała wody gruntowe, zaczyna je po prostu drenować. - Zapory emitują ogromne ilości gazów cieplarnianych i zaburzają życie ekosystemów rzecznych - przekonują eksperci i przypominają, że 80 procent wielkich ryb słodkowodnych wyginęło w rzekach na świecie - między innymi - jesiotr ostronosy - właśnie przez zbiorniki zaporowe.

CZYTAJ: Jedna z najstarszych winnic na Podkarpaciu ZNISZCZONA W POWODZI! "Pomóż!"

Gmina Jawornik Polski po powodzi

Rozwijamy nasz serwis dzięki wyświetlaniu reklam.

Blokując reklamy, nie pozwalasz nam tworzyć wartościowych treści.

Wyłącz AdBlock i odśwież stronę.

Od zbiorników zaporowych oczekuje się gromadzenia wody, funkcji przeciwpowodziowych, walki z suszą, ale także... rekreacji. Tymczasem zdaniem specjalistów te funkcje są sprzeczne, a domniemanych zalet przeciwpowodziowych nikt nawet nie udowodnił. - Poza tym zbiorniki zaporowe są dobre tylko na małe i średnie powodzie - mówi Roman Konieczny, ekspert z koalicji „Ratujmy Rzeki”. - Zbiorniki zaporowe zatrzymują wodę w jednym miejscu, zaburzając jej dystrybucję do okolicznych obszarów. - Spada poziom wód w rzece i powoduje paradoksalnie lokalne susze - mówi Nieznański i podkreśla, że paradoksalnie zbiorniki zaporowe przyczyniają się do utraty wody.  - Woda w zbiorniku zaporowym paruje szybciej niż ta w rzece - tłumaczy Nieznański.

Zbiorniki zaporowe mogą być też dużym zagrożeniem w przypadku powodzi. - W tym wypadku powinny być budowane zbiorniki wodne boczne, a nie na rzece - mówi Nieznański. To wymaga podejścia systemowego, a nie punktowego, zmieniającego środowisko.